Trwa ładowanie...

Kompletujesz wyprawkę szkolną? UOKiK przyjrzał się produktom. Oto wyniki

Najpierw przyjrzeli się tornistrom, teraz wzięli pod lupę koszulki, szorty, spodnie dresowe, worki szkolne, plecaki, buty. Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy zawierają niebezpieczne substancje oraz czy mają błędy w oznakowaniu.

Share
UOKiK zbadał produkty z wyprawki szkolnej. Szukał w nich niebezpiecznych substancji UOKiK zbadał produkty z wyprawki szkolnej. Szukał w nich niebezpiecznych substancji Źródło: money.pl, fot: Rafał Parczewski
d3myyju

To już kolejna analiza produktów w ramach #UOKiKTestuje. Ostatnio Urząd wziął pod lupę tornistry szkolne. Tym razem sprawdził jakość pozostałych produktów, które rodzice kompletują dla uczniów w ramach wyprawki szkolnej.

Inspektorzy skontrolowali 83 sklepy, 8 hurtowni i 14 producentów, importerów lub dystrybutorów. Przyjrzeli się 685 partii odzieży dla dzieci - były to m.in. koszulki, spodenki, dresy, bluzy, spodnie sportowe oraz polary. Wynik? Nieprawidłowości wykryto w 97 partiach.

Jak przyznają inspektorzy, w 12 proc. produktów wykryto złe oznakowanie. Najczęściej pojawiał się błąd przy oznaczaniu materiału, a ściśle rzecz ujmując: brak polskiej nazwy - na przykład "cotton" zamiast "bawełna" i "polyester" zamiast "poliester".

Uchodźcy na granicy Polski. „Wsparcie jest absolutnym obowiązkiem humanitarnym”

W części badanych produktów materiał nie był oznakowany wcale lub był mylący (zapisany w niewłaściwej kolejności). Dodatkowo, na niektórych partiach odzieży brakowało nazwy, adresu producenta lub występowały różnice w składzie na wszywce i etykiecie.

d3myyju

Co więcej? Eksperci zakwestionowali 40 proc. partii odzieży ze względu na jakość ubrań - chodziło o różnice między rzeczywistym składem, a tym, który deklarował producent. "Na przykład w chłopięcych spodniach dresowych miało być 85 proc. bawełny i 15 proc. poliestru, a okazało się, że w rzeczywistości zawierają one 63,4 proc. bawełny, 36,6 proc. poliestru" - podaje urząd.

Dodatkowo, eksperci sprawdzili produkty na obecność niebezpiecznych substancji. Chodzi m.in. o substancje CMR - kadm, ołów, formaldehyd i wielkopierścieniowe węglowodory aromatyczne, które osiadają na włóknach w czasie procesu produkcji. W laboratorium inspektorzy zbadali 90 partii odzieży. Wśród nich nie wykryto żadnej z niebezpiecznych substancji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3myyju
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3myyju
d3myyju