Trwa ładowanie...

Koniec wielkich marzeń gazowego giganta

Rosyjski państwowy gigant energetyczny Gazprom poinformował w środę o zawieszeniu rozbudowy biegnącego po dnie Bałtyku Gazociągu Północnego.

Share
Koniec wielkich marzeń gazowego giganta
Źródło: AFP, fot: YURI KADOBNOV
dakavcu

Rosyjski państwowy gigant energetyczny Gazprom poinformował o zawieszeniu rozbudowy biegnącego po dnie Bałtyku Gazociągu Północnego.

- Gdy cena (gazu) spada, trudno realizować takie projekty i jest to czasem niemożliwe - powiedział na konferencji gazowniczej w Wiedniu szef Gazpromu Wiktor Zubkow.

Według cytowanych przez Reutera źródeł w Gazpromie na rezygnację z projektu miała także wpływ "skomplikowana sytuacja" polityczna.

dakavcu

W ubiegłym roku rosyjski koncern deklarował, iż może uzupełnić Gazociąg Północny odgałęzieniem do Wielkiej Brytanii. Jak jednak zaznaczył rozmówca Reutera, Gazpromowi nie zezwolono na dostęp do łączącego trasę przez Bałtyk z Czechami niemieckiego gazociągu Opal i budowa dwóch dodatkowych odnóg stała się nieopłacalna.

Dwie istniejące nitki Gazociągu Północnego mają roczną przepustowość 55 mld metrów sześciennych gazu, co odpowiada około 10 proc. zapotrzebowania Unii Europejskiej na ten surowiec. Planowana inwestycja podwoiłaby potencjał przesyłowy gazociągu.

Z powodu ograniczonego dostępu do Opalu Gazprom wykorzystuje obecnie tylko połowę przepustowości bałtyckiego łącza.

Dzień wcześniej rosyjski koncern poinformował, że uzgodnił z rządem Turcji przebieg gazociągu pod Morzem Czarnym, który ma zastąpić anulowany projekt South Stream. Pierwsza odnoga ma ruszyć z końcem 2016 r.

dakavcu

Koniec wielkich marzeń. Jest plan awaryjny

Rosyjski koncern Gazprom poinformował we wtorek 27 stycznia, że uzgodnił z rządem Turcji przebieg gazociągu pod Morzem Czarnym, który ma zastąpić anulowany projekt South Stream. Według Gazpromu, pierwsza odnoga ma ruszyć z końcem 2016 r.

Jak podał Gazprom, w Ankarze prezes koncernu Aleksiej Miller i minister energetyki i zasobów naturalnych Turcji Taner Yildiz rozpatrzyli wstępne wyniki studium wykonalności gazociągu i podjęli decyzję dotyczącą jego trasy.

Gazociąg będzie przebiegał przez 660 km planowanej trasy South Stream, a następnie przez 250 km nową trasą w kierunku europejskiej części Turcji. Docelowo będzie składał się z czterech odnóg o łącznej przepustowości 65 mld m sześc. gazu rocznie, z czego 50 mld będzie dostarczane do nowego hubu gazowego na granicy Turcji i Grecji. Miller kilka dni temu zapowiedział, że w związku z końcem projektu South Stream, Gazprom chce dostarczać gaz do UE przez Turcję.

- Przepustowość pierwszej odnogi będzie wynosiła 15,75 mld m. sześc. i będzie całkowicie przeznaczona na rynek turecki. Biorąc pod uwagę poziom gotowości tłoczni Russkaja i większość morskiej trasy gazociągu, realizacja projektu w tych datach jest całkowicie realna - oświadczył Miller. Russkaja to tłocznia koło Krasnodaru, która miała być początkiem South Streamu.

dakavcu

Rosyjski koncern poinformował też, że podmorską część gazociągu zbuduje samodzielnie, a infrastruktura do transportu gazu już na terytorium Tursji powstanie we współpracy z turecką firmą Botas. Udziały w tym przedsięwzięciu mają być uzgodnione w ramach dalszych negocjacji. Natomiast w ciągu tygodnia Gazprom i Botas przygotują wspólny plan głównych działań.

- Uzgodniliśmy organizację pracy w sposób, który pozwoli nam podpisać międzyrządową umowę w drugim kwartale tego roku i rozpocząć dostawy gazu do Turcji w grudniu 2016 r - dodał Miller.

Turcja jest po Niemczech drugim co do wielkości rynkiem Gazpromu. W 2014 r. rosyjska firma dostarczyła tam 27,4 mld m sześć gazu przez podmorski gazociąg Blue Stream i trasą przez Ukrainę i Bałkany.

1 grudnia 2014 r. prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w Ankarze, że Rosja rezygnuje z budowy gazociągu South Stream z powodu niechęci UE i "niekonstruktywnego stanowiska" Komisji Europejskiej, a w zamian zbuduje nowy gazociąg do Turcji.

dakavcu

Komisja Europejska zgłaszała poważne zastrzeżenia do projektu South Stream, gdyż w jej ocenie porozumienia międzyrządowe Bułgarii, Węgier, Grecji, Słowenii, Chorwacji i Austrii z Rosją były sprzeczne z tzw. trzecim pakietem energetycznym UE i dające nadmierne prawa Gazpromowi.

Mający liczyć 3,6 tys. km gazociąg był wspólnym przedsięwzięciem Gazpromu, włoskiej firmy ENI, niemieckiej Wintershall i francuskiej EDF, mający zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Środkowej i Południowej. Rura miała prowadzić z Rosji - z pominięciem Ukrainy - przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii. Koszt całej inwestycji szacowano na 40 mld dol. Po rezygnacji z projektu europejskie koncerny odsprzedały swoje udziały Gazpromowi.

dakavcu

Podziel się opinią

Share
dakavcu
dakavcu