Koniec z darmową siatką w sklepie. Rząd bierze się za foliówki

Nawet 1 zł mogą od 2019 r. kosztować w sklepie reklamówki. W tym tygodniu rząd zajmie się projektem ustawy, dzięki której darmowe siatki foliowe znikną ze sklepów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koniec z darmową siatką w sklepie. Rząd bierze się za foliówki
(Fotolia)
WP

O tym, że ministerstwo środowiska pracuje nad prawem wymierzonym w reklamówki wiadomo od dawna. Teraz jednak prace nabrały tempa. - W środę przedmiotem obrad Rady Ministrów będą propozycje rozwiązań, które mają spowodować zmniejszenie zużycia foliówek – mówi wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

O co dokładnie chodzi? O wprowadzenie tzw. opłaty recyklingowej. Ma wynieść maksymalnie złotówkę. Obejmie lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów. Innymi słowy takie, które najczęściej są dostępne w sklepie przy kasie. Bezpłatne natomiast pozostają tzw. „zrywki”, czyli torby o grubości poniżej 15 mikrometrów. Ale pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem (warzywa, owoce, mięso, ryby itp.).

Opata recyklingowa będzie doliczana do ceny takiej torby lub będzie jej podstawową ceną.

WP

- Cykl życia takiej torby jest niezwykle krótki i wynosi z reguły kilkanaście minut. Później staje się ona odpadem, który zanieczyszcza środowisko. Chcemy to zmienić - mówi wiceminister. - Dlatego uważamy, że wprowadzenie nawet niewielkiej opłaty za lekkie torby plastikowe może stanowić pewien impuls do zastanowienia się przy kasie, czy kupować foliówkę, czy może przyjść na zakupy z torbą wielokrotnego użytku – dodaje.

Rzeczywiście, jak wyliczają organizacje proekologiczne, siatka foliowa ze sklepu "żyje" średnio 25 minut. Po przyniesieniu zakupów na ogół ląduje w koszu. tymczasem jej rozkład zajmuje od stu do pięciuset nawet lat. Foliówki są prawdziwą zmorą dla środowiska - dzikie zwierzęta mylą je z pożywieniem, po czym dławią się nimi lub duszą. Nazywane są nawet najgroźniejszym morskim drapieżnikiem.

Jak zauważa ministerstwo środowiska, takie opłaty zostały wprowadzone np. w Bułgarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz na Łotwie i Węgrzech. - Opłata jest zachętą do tego, żeby zmniejszyć ilość foliówek w obiegu. Ministerstwo środowiska prowadzi również działania edukacyjne, które mają zmniejszyć zużycie lekkich plastikowych toreb na zakupy – mówi Sławomir Mazurek..

Polub WP Finanse
WP
WP