Trwa ładowanie...

Korzystałeś z tej chińskiej platformy? Wyciekły dane polskich klientów. Sprawa jest w prokuraturze

Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sprawców publikacji danych polskich klientów platformy sprzedażowej pandabuy.com. Dane osobowe klientów chińskiej platformy wyciekły z serwisu i zostały opublikowane w zagregowanych formach na innych stronach internetowych.

Prezes UODO zawiadomił prokuraturę o wycieku danych osobowych klientów portalu pandabuy.comPrezes UODO zawiadomił prokuraturę o wycieku danych osobowych klientów portalu pandabuy.comŹródło: Getty Images, fot: elenaleonova
d1s6k11
d1s6k11

UODO inormuje, że 31 marca 2024 r. w internecie udostępniono dane 1,3 mln klientów z całego świata, w tym z Polski, pochodzące z platformy pandabuy.com.

Wyciekły dane klientów chińskiej platformy

Zakres danych objętych wyciekiem był szeroki i obejmował: imiona i nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, identyfikatory użytkowników, adresy IP, hasła, adresy dostaw, dane dotyczące zamówień i płatności. Dane te posłużyły do stworzenia strony, interaktywnej mapy Polski, na której autorzy zamieścili informacje odnoszące się do polskich klientów tego serwisu, tj. m.in. ich imiona i nazwiska oraz adresy dostawy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najważniejsza obietnica Tuska. Mamy problem. Ekspert: nie stać nas

W ocenie Prezesa UODO przetwarzanie danych osobowych polskich klientów platformy sprzedażowej pandabuy.com, w tym ich publikacja na stronach internetowych, przez osoby administrujące tymi stronami odbywało się bez podstawy prawnej. Tym samym naruszony został przepis art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, który określa, że "kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch."

d1s6k11

Jest to przestępstwo powszechne, ścigane z urzędu, z oskarżenia publicznego, za które odpowiada ten kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne - informuje UODO.

Urząd przypomina, że z niedopuszczalnym przetwarzaniem danych osobowych mamy do czynienia, gdy odbywa się to bez podstawy prawnej i nie występuje żadna z przesłanek legalizacyjnych przetwarzanie danych określonych w przepisach RODO.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1s6k11
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1s6k11