Znana firma walczy o przetrwanie. Jej czekoladę zamawia król Belgii
Belgijska firma Galler, znana z czekolady premium, rozpoczęła cichą procedurę reorganizacji sądowej. Ma ją to ochronić przed bankructwem i pozwolić na stworzenie planu naprawczego. Producent zatrudnia ok. 170 osób, a wśród jego klientów jest m.in. belgijska rodzina królewska.
Portal dlahandlu.pl podaje, że sąd w Liège umożliwił firmie tymczasowe zawieszenie spłaty zobowiązań wobec ośmiu wierzycieli, aby w bezpiecznych warunkach przygotować szczegółowy plan naprawczy.
Testujemy pączki za 1,30 zł. "Strasznie dużo chemii"
Problemy belgijskiego producenta czekolady. Ma 4 miesiące
Okres ochronny przewidziany w tzw. cichej procedurze reorganizacji ma potrwać cztery miesiące. Nie można go wydłużyć.
Dzięki temu znana w Belgii manufaktura czekolady Galler może prowadzić działania restrukturyzacyjne pod nadzorem wyznaczonego prawnika, bez konieczności publicznego ogłaszania restrukturyzacji. Ten system daje spółce czas na poprawę sytuacji finansowej i reorganizację działalności bez presji natychmiastowej spłaty długów.
Wyznaczona przez sąd prawniczka, specjalistka od spraw upadłościowych, będzie czuwać nad wdrażaniem procesu naprawczego.
Firma pokłada duże nadzieje w zbliżającym się sezonie wielkanocnym, który w branży czekoladowej uchodzi za jeden z najważniejszych pod względem sprzedaży. Okres ten może poprawić płynność finansową i pozwolić firmie zgromadzić środki potrzebne na spłatę zobowiązań.
Pandemia, powódź i podwyżka cen kakao
"The Brussels Times" donosi, że firma Galler zmaga się z problemami od kilku lat. Mocno odczuła skutki pandemii COVID-19 i inflacji, a w 2021 r. fabryka producenta ucierpiała w trakcie powodzi. Kłopoty pogłębił globalny wzrost cen kakao.
Marka Galler funkcjonuje na belgijskim rynku od 1976 r. Jej siedziba mieści się w Vaux-Sous-Chèvremont. Od początku istnienia stawiała na rzemieślniczą produkcję czekolady, gwarantując wysoką jakość i etyczny łańcuch dostaw potwierdzony certyfikatem fair trade.
Galler produkuje czekolady (w tym nadziewane), batoniki, zestawy upominkowe i lody czekoladowe. Wyroby firmy są pozbawione oleju palmowego i sztucznych dodatków, a dewiza marki to "Taste, Joy, Freedom" (ang. smak, radość, wolność).
Obecnie firma zatrudnia ok. 170 pracowników i realizuje zamówienia także dla prestiżowych klientów m.in. dla belgijskiej rodziny królewskiej.
źródło: dlahandlu.pl, "The Brussels Times"