Lux Med zrywa współpracę z naciągaczami z Energetycznego Centrum. To reakcja na publikacje w mediach

Straszenie odłączeniem prądu i gazu, naciąganie na wyższe koszty, wprowadzanie w błąd i pobieranie bezprawnych opłat. Za takie praktyki UOKiK już dwa razy ukarał firmę Energetyczne Centrum, pośrednika sprzedaży energii i innych usług. Fatalna reputacja firmy nie przeszkadzała Lux Medowi, który przez kilka lat korzystał z jej usług. W poniedziałek firma oświadczyła, że zrywa wszelkie umowy z Energetycznym Centrum.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Lux Med zerwał kilkuletnią współpracę z Energetyczne Centrum.
Lux Med zerwał kilkuletnią współpracę z Energetyczne Centrum. (Fotolia, Fot: contrastwerkstatt/Fotolia)

Aktualizacja: po opublikowaniu tego tekstu otrzymaliśmy oświadczenie firmy Lux Med, która poinformowała, że "w związku z powzięciem nowych informacji, wskazujących na nieuczciwe praktyki stosowane przez Energetyczne Centrum, Zarząd Grupy Lux Med podjął decyzjęo natychmiastowym wypowiedzeniu wszystkich umów z tym podmiotem".

Skontaktowała się z nami także firma Energetyczne Centrum, żądając "pilnego ściągnięcia" tego artykułu. Jak wyjaśniono, Kamil Zabroń i Anna Zawistowska nie są w strukturach Zarządu Energetycznego Centrum od lutego 2018 roku.

"Energetyczne Centrum zostało ukarane tylko raz w 2013 roku za niedozwolone zapisy umowne" - przekonuje spółka. "W 2018 roku została wydana decyzja zobowiązująca, która nie jest karą, ale zobowiązaniem firmy do przeprowadzenia działań naprawczych, które właśnie są wykonywane" - tłumaczy.

W 2018 roku została wydana decyzja zobowiązująca, która nie jest karą, ale zobowiązaniem firmy do przeprowadzenia działań naprawczych, które właśnie są wykonywane.

Energetyczne Centrum zarabia na wysyłaniu akwizytorów do domów potencjalnych klientów, których następnie starają się namówić różnymi sposobami na podpisanie umów na sprzedaż prądu, gazu, a nawet usług medycznych.

Metody działania tej firmy budzą jednak poważne wątpliwości. Z powodu setek skarg klientów EC regularnie jest na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wideo: prawo nie jest zaprojektowane na oszustów. Szef UOKiK wylicza wszystkie luki

Firma już dwukrotnie - w 2012 r. i w 2018 r. - została ukarana finansowo przez UOKiK za naciąganie i oszukiwanie klientów. Z komunikatów urzędu wynika, że akwizytorzy EC opierają swoją taktykę na wprowadzaniu w błąd i oszukiwaniu nieświadomych swoich praw konsumentów.

Co gorsza, akwizytorzy EC bardzo często biorą na cel starsze osoby i nie wahają się nawet bezpodstawnie straszyć ich odłączeniem prądu, jeśli nie podpiszą umowy.

Prezesem Energetycznego Centrum S.A do lutego 2018 roku był Kamil Zabroń, a wiceprezesem Anna Zawistowska.

Bardzo wątpliwe metody akwizytorów są wpisane w charakter działalności Energetycznego Centrum praktycznie od początku, a za sprawą dochodzeń UOKiK trudno je przeoczyć. Mimo to na współpracę z tą firmą już dwa razy zdecydował się Lux Med - największa w Polsce sieć prywatnych placówek medycznych.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", Lux Med podpisał pierwszą umowę z Energetycznym Centrum w 2013 roku, już po pierwszej karze UOKiK-u. Umowa przewidywała, że sprzedażą abonamentów Lux Medu zajmą się akwizytorzy EC.

Według "Wyborczej" akwizytorzy EC "wykorzystywali nie tylko klientów, ale też partnera biznesowego, łamiąc warunki umowy z Lux Medem", bo pakiety sprzedawali jako osobny produkt.

Okazało się też, że na potencjalnych klientów nagabywali nie tylko na ulicach i w centrach handlowych, ale także pod siedzibą konkurencji Lux Medu.

Choć Energetyczne Centrum notorycznie łamało warunki umowy z Lux Medem, a już od dwóch lat trwało kolejne postępowanie UOKiK-u, firmy w 2017 podpisały kolejną umowę o współpracy.

Lux Med zdecydował się zerwać współpracę z Energetycznym Centrum dopiero po poniedziałkowych publikacjach na ten temat.

Lux Med
Podziel się

Akwizytorzy wprowadzali nabywców Lux Medu w błąd, sprzedając im pakiety, które często w praktyce okazywały się bezużyteczne, ponieważ lokalne placówki nie mają umów z lekarzami-specjalistami.

Energetyczne Centrum zaczęło działać w marcu 2010 roku w Radomiu i już dwa lata później UOKiK poinformował, że wszczął przeciw spółce postępowanie, ponieważ miała stosować niezgodne z prawem praktyki i bezprawne zapisy w umowach.

W grudniu 2012 roku UOKiK nałożył na EC karę ponad 90 tys. zł. Urząd wykazał, że firma wprowadzała klientów w błąd, nie informowała o możliwości odstąpienia od umowy, a także naliczała bezprawną opłatę za wznowienie dostaw energii.

UOKiK pozwał też firmę do sądu, ponieważ stosowała niedozwolone prawem zapisy w umowach. Chodziło głównie o to, że firma mogła nakładać na konsumenta karę w uznaniowej wysokości za odstąpienie od umowy.

W czerwcu 2014 r. spółka zmieniła siedzibę z Radomia na Warszawę, a także zaczęła działać pod markami Multihome i Błękitna Energia. Jej metody jednak nie przestały budzić wątpliwości i już w 2015 roku UOKiK wszczął przeciw EC kolejne postępowanie.

Co robili akwizytorzy Energetycznego Centrum? Na przykład przedstawiali się jako przedstawiciele Tauronu. Wmawiali klientom, że Tauron zmienia nazwę na Energetyczne Centrum S.A. i muszą podpisać aneks do umowy.

Pracownicy Energetycznego Centrum obiecywali niższe rachunki za prąd, ale zatajali przed klientami, że w rzeczywistości będę płacić więcej i będą dostawać dwie faktury.

W lutym 2018 roku UOKiK uznał, że Energetyczne Centrum jest winne szeregu naruszeń praw konsumentów i nakazał firmie zwrócić beprawnie pobrane opłaty. Musi też zapłacić rekompensaty. Firma ma aż 13 miesięcy na złożenie sprawozdania z realizacji tych zobowiązań.

- Na szczególną krytykę zasługuje fakt, że oferta skierowana była głównie do osób starszych. Przedsiębiorcy mogli wykorzystać, że seniorzy mają wysoki poziom zaufania do innych ludzi i nie przypuszczają, że miły, dobrze ubrany akwizytor może wprowadzać ich w błąd - mówił prezes UOKiK Marek Niechciał.

Wirtualna Polska zwróciła się z do UOKiK-u z pytaniem, czy ponowne ukaranie Energetycznego Centrum za naciąganie i oszukiwanie klientów, nie wskazuje na to, że sankcje są zbyt mało dotkliwe, a firma kary traktuje jako koszty działalności gospodarczej.

Zapytaliśmy też, czy z uwagi na bogatą przeszłość tej firmy w kwestii naruszeń interesów konsumentów, UOKiK z urzędu przygląda się działalności Energetycznego Centrum. Odpowiedzi na razie nie otrzymaliśmy.

Polub WP Finanse