Najczęstsze grzechy pracodawców

Zalegają z wypłatami, robią problemy z urlopami, nie wypisują umów o pracę

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstock

Zalegają z wypłatami, robią problemy z urlopami, nie wypisują umów o pracę. Nie dbają o warunki pracy podczas mrozów i upałów. Lista grzechów pracodawców jest długa. Do błędów popełnianych przez pracowników należy natomiast godzenie się z tymi niedogodnościami. Tłumaczą oni, że obawiają się skutków zgłoszenia skargi. Występującemu ze skargą na pracodawcę przysługuje jednak anonimowość – przypominają inspektorzy. Jego dane nie mają prawa wyjść poza inspekcję pracy.

Do listopada ub.r. przedsiębiorcy byli winni pracownikom ponad 208 mln zł z tytułu niewypłaconych wynagrodzeń. To o 75,5 mln zł więcej niż w 2011 r.

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy za 11 miesięcy minionego roku wynika, że 101 tys. firm miało kłopoty z wypłacaniem pensji - o 34 tys. więcej niż rok wcześniej. Problemy z otrzymaniem wypłaty miało 151 tys. osób (w 2011 - 77 tys. zatrudnionych). Przedsiębiorcy najczęściej tłumaczyli się kryzysem i opieszałością kontrahentów, którzy z kolei zalegają im z należnościami. Warto zaznaczyć, że część pracodawców w trakcie kontroli nagle znajdowała pieniądze na uregulowanie zaległości.

Pracodawcy nie płacą i lekceważą…

Pracownicy coraz częściej zdają sobie sprawę z przysługujących im praw. Rośnie ilość skarg, składanych do jednostek Państwowej Inspekcji Pracy. Co trzecia z nich dotyczyła nieprawidłowości związanych z wypłatą wynagrodzeń. Ale sygnały dotyczyły też bardzo często złych warunków pracy oraz problemów z nawiązywaniem i wypowiadaniem stosunku pracy.

Warunki pracy najczęściej podlegają krytyce w miejscach takich jak place budowy. Inspektorzy PIP podają przykłady karygodnej lekkomyślności: chwiejące się rusztowania; pozbawione poręczy, krzywe pomosty robocze; brak drabinek między poziomami. A także brak uziemienia i zabezpieczeń przed upadkiem z wysokości. Takie niedopatrzenia na budowach w całym kraju nie są niczym nadzwyczajnym.

Wiele nieprawidłowości uchodzi też pracodawcom na sucho. Oto jeden z wielu przykładów. – W naszej firmie utworzono nowy dział. Trafiliśmy do zaadoptowanego „na szybko” baraku, byłej narzędziowni. Latem klimatyzacja śmierdziała i działała wadliwie. Zimą, w weekendy, wyłączano ogrzewanie. Uzasadniano to oszczędnością. W poniedziałek rano w pomieszczeniach było może 10 stopni. Sprawa nigdy nie wyszła poza firmę – pisze na forum pracownik firmy komputerowej.

…a pracownicy nie ufają

Niektórzy pracodawcy zalegają z opłatami na wielocyfrowe sumy. Przykładem może być spółka meblowa, „przyłapana” przez inspektorów w woj. lubelskim. Ten pracodawca zalegał z wypłatami za niemal wszystko, co tylko było możliwe. Zaległości dotyczyły wynagrodzeń za pracę, wypłat za godziny nadliczbowe i nocne, ekwiwalentów za urlop wypoczynkowy, wypłat za czas choroby i premii uznaniowych. Uzbierało się tego na sumę ponad 400 tys. złotych.

Co ciekawe, taka sytuacja nie wyniknęła bynajmniej z trudnej sytuacji finansowej. Po interwencji PIP, pracodawca uregulował wszelkie należności wobec pracowników.

Ale często jest i tak, że to pracownicy – którzy czasem od miesięcy nie otrzymują pensji – nie robią nic. Ograniczają się co najwyżej do niezbyt kategorycznego upominania się o zapłatę w dziale księgowości. Dlaczego tkwią w firmie, która im nie płaci?

– Gdy zmienię pracę, stracę kontakt z firmą. Tym bardziej mi wtedy nie zapłacą. A tak przynajmniej mogę chodzić do szefa i do księgowości, upominać się – tłumaczy pracownik, który ostatnią pełną wypłatę od szefa otrzymał półtora roku temu. – Poza tym jaka gwarancja, że w nowej firmie będzie inaczej? Tu mam już przynajmniej wydeptane ścieżki.

Czy pracodawcy, lekceważąc prawa i potrzeby swoich pracowników, rzeczywiście nie mają czego się obawiać? Z obserwacji inspektorów PIP wynika, że największym zagrożeniem dla nich są… eks-pracownicy. Oni nie mają tylu oporów przed złożeniem skargi na byłego szefa.

Pytani, dlaczego zdecydowali się na to dopiero teraz, motywują swoje postępowanie obawą przed gniewem szefa i utratą pracy. Inspektorzy jednak nie mogą zdradzić ani przyczyny kontroli, ani tym bardziej danych osoby wnoszącej skargę. Pracownicy albo więc tego nie wiedzą, albo też nie do końca ufają inspektorom i wolą dmuchać na zimne. Ten brak zaufania obraca się w rezultacie przeciwko nim.

TK,MA,WP.PL

Wybrane dla Ciebie
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀