Nie pal papierosa, pozmywaj naczynia

Narzekanie w firmowej palarni albo plotki przy automacie do kawy. Przerwy w pracy można spędzać inaczej? Można

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstock

Narzekanie w firmowej palarni albo plotki przy automacie do kawy. Przerwy w pracy można spędzać inaczej? Można.

Z początku wszyscy myśleli, że Paweł jest idiotą. Bo czy ktoś normalny co pół godziny wstaje z krzesła i stoi bez ruchu przy biurku przez parę minut? Gdy jednak na wyjeździe integracyjnym zakasował firmowych sportsmenów i zajął pierwsze miejsce w duathlonie (bieg – rower – bieg), okazało się, że w tym pozornym szaleństwie jest jakaś metoda. Od tamtej pory Paweł ma kilku naśladowców. Przed każdą przerwą w pracy śpiewają razem piosenkę z programu telewizyjnego dla małolatów, popularną w czasach ich dzieciństwa: „5, 10, 15, zaraz się zacznie, zaraz się zacznie…”. I jak jeden mąż przez 5-10 minut stoją nieruchomo przy swoich biurkach.

- Niektórzy koledzy i koleżanki nadal się śmieją – mówi Paweł. – Zmieniło się to tylko, że teraz nie jestem sam. Nazywają nas różnie: stoikami, joginami albo buddystami zen. Rzeczywiście, na tle tego, co widać w większości firm, nasze zachowanie wydaje się totalną egzotyką, chociaż w wielu zachodnich korporacjach jest standardem. A jaka jest polska norma?

- Czy palimy, czy nie, najczęściej tracimy ten czas na wyjście na papierosa i bezsensowną rozmowę, zwykle wypełnioną plotkami i narzekaniem – zauważa inny „stoik”, Andrzej. – Potem wracamy do komputera bardziej zmęczeni niż wcześniej. – Jeśli po drodze uda się nam uzupełnić kawę w kubku, to damy radę dociągnąć do następnej przerwy – i tak do końca dnia. A nazajutrz cała procedura – męcząca praca, męcząca przerwa, kawa, jechanie na oparach energii – powtarza się od początku. *Trochę ruchu nie zaszkodzi *

Aby przerwa choć trochę odbudowała energię, powinna składać się z trzech czynności: fizycznej, intelektualnej i społecznej – twierdzą eksperci od zarządzania energią. Czynność fizyczna polega na rozruszaniu zasiedziałych mięśni. Może to być stanie obok biurka, jak robi to Paweł z grupką swoich nowych naśladowców. Ale to ekstremalna propozycja, tylko dla prawdziwych twardzieli, którzy mają gdzieś opinie i reakcje innych ludzi. Jednak również pracownicy, którzy wolą nie zwracać na siebie uwagi, mogą kreatywnie spędzać przerwy. Jednym z pomysłów jest zmywanie naczyń w firmowej kuchni. Innym pójście do sekretariatu po to, by sprawdzić, czy są jakieś nowe wiadomości – i jeśli przyszły, to roznieść je po pokojach pracowników. Trochę ruchu pozwoli nam oderwać się od rutynowych zajęć i swobodnie dryfować myślom.

W takim stanie można podjąć drugi element regenerującej przerwy w pracy: czynność intelektualną. Choćby w formie twórczej zabawy słowami, liczbami, znaczeniami – ułożenie historyjki mnemotechnicznej pod listę dziesięciu losowo wybranych przedmiotów lub wymyślenie kilku humorystycznych powodów spóźnienia do pracy sprawi, że odzyskamy świeżość spojrzenia, optymizm i wigor.

I wreszcie trzeci – społeczny – element skutecznie relaksującej przerwy w pracy, który został już wspomniany przy okazji czynności fizycznej (rozniesienie kolegom poczty). Chodzi z grubsza o wymianę informacji z inną osobą (jedną lub więcej). Najprostsze jest oczywiście opowiedzenie koledze efektu czynności intelektualnej i wspólny śmiech. Można też pomóc w czymś koleżance lub sprawdzić jakiś informację w internecie. Najważniejsze, aby nie spędzać przerw samemu, lecz by zaangażować w swe pomysły innych pracowników. Służy to przede wszystkim wzmocnieniu więzi zawodowych i budowaniu pozytywnego wrażenia. Jeśli jesteś uczynny dla innych, możesz spodziewać się rewanżu.

Pracownik powinien mieć wybór

Mirosław Słowikowski, doradca biznesowy i trener z firmy szkoleniowej TiM Training, do powyższych wskazówek podchodzi jednak sceptycznie. Przynajmniej w polskiej rzeczywistości. Ekspert jest za tym, by każdy odpoczywał tak jak mu się najbardziej podoba.

- Większość tak zwanych dobrych rad specjalistów jest zwykle wyśmiewana przez pracowników, bo tylko oni wiedzą, jak trudno wygospodarować choćby chwilę podczas pracy. Takie przerwy są nawet niemile widziane przez pracodawców – twierdzi Słowikowski. Zdaniem konsultanta, należy zastosować najprostsze zasady i metody. Jeśli ktoś pracuje głową, powinien poruszać nogami, żeby pobudzić krążenie. Szybki marsz wokół budynku, połączony z bardzo głębokim oddechem i patrzeniem w dal, aby odpoczęły oczy, musi wystarczyć. Ludzie pracujący fizycznie najszybciej się zresetują, siadając na chwilkę przy kawie lub herbacie, w towarzystwie koleżanek i kolegów.

- Niestety, coraz częściej słyszę o koszmarnych metodach pobudzania środkami farmaceutycznymi w połączeniu z napojami energetyzującymi. Takich sztucznych sił starczy na dwa, może trzy lata. Ważne jest, aby przerwy w ogóle robić i spędzać je tak, jak jest dla nas przyjemnie, zamiast wprowadzać kolejny obowiązek efektywnego wypoczynku – sumuje Mirosław Słowikowski.

Miro Konkel i Mario Ludwiński/MA

[

Obraz

]( http://praca.wp.pl/zarobki.html )

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟