Od starych spadków trzeba płacić podatek

Jeśli spadkodawca zmarł przed 1 stycznia 2007 r., to ulga dla najbliższej rodziny nie ma zastosowania, nawet gdy decyzja w sprawie podatku została wydana po tym dniu.

Wczoraj NSA wydał pierwsze wyroki w sprawie tzw. starych spadków. Przyznał rację fiskusowi. Wszystkie rozstrzygnięcia sądu były takie same. Nie mogło być inaczej, bo we wszystkich sprawach występował bardzo podobny stan faktyczny i orzekał ten sam skład.

Niefortunne przepisy

Niekorzystne dla podatników wyroki NSA są niewątpliwie dla wielu z nich niemiłym zaskoczeniem. Okazuje się, że nawet ci, którzy już wygrali spór z fiskusem przed WSA, muszą liczyć się z tym, że będą musieli zapłacić podatek. Izby skarbowe składały bowiem kasacje od tych wyroków. Zmalały także szanse tych, którzy przed sądem I instancji przegrali, oraz tych, którzy dopiero czekają na zakończenie postępowania podatkowego.

Całe zamieszanie wynika z tego, że podatnicy mają obowiązek złożenia zeznania podatkowego w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się postanowienia sądu o nabyciu spadku. Dopiero na jego podstawie urząd skarbowy wydaje decyzję ustalającą wysokość podatku - co do zasady stosuje przepisy w brzmieniu obowiązującym w dniu wymiaru.

Tymczasem od 1 stycznia 2007 r. najbliższa rodzina może nabyć spadek dowolnej wartości bez podatku. Z prawa tego mogą skorzystać m.in. małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie czy rodzeństwo. Osoby te twierdziły, że skoro decyzja wydawana jest pod rządami nowych przepisów, to powinna przysługiwać im ulga, nawet jeśli spadkodawca zmarł przed 1 stycznia 2007 r. Część z tych osób argumenty na poparcie takiej interpretacji znalazła w niefortunnych sformułowaniach przepisów przejściowych nowelizacji. Można z nich wyinterpretować, że ulga przysługuje, jeśli spadkodawca zmarł po 12 maja 2006 r. i w takich sytuacjach WSA wielokrotnie przyznawały rację podatnikom.

Ulga nie działa wstecz

Wczoraj NSA przyznał jednak rację organom podatkowym, uznając, że data 12 maja 2006 r. została wprowadzona do przepisów przejściowych tylko po to, by uniknąć sprzeczności polskich regulacji z prawem europejskim.

Zdaniem sądu wykładnia gramatyczna spornych przepisów istotnie budzi wątpliwości. Dlatego należy zastosować interpretację celowościową i systemową. Wtedy nie można już obronić twierdzenia, że ulga zaczęła obowiązywać 12 maja 2006 r. To oznaczałoby, że 1 stycznia 2007 r. weszły tylko przepisy techniczne, podczas gdy z samej ulgi podatnicy mogli korzystać ponad pół roku wcześniej. Takiego rozumienia przepisów nie sposób zaakceptować. NSA podkreślił, że uznanie za prawidłowe stanowiska fiskusa oznaczałoby, iż ustawodawca wprowadził ulgę z mocą wsteczną. Tymczasem w polskim prawie nie mieliśmy do czynienia z takim przypadkiem. Jeśli już zachodziła konieczność zwolnienia kogoś z obowiązku zapłaty, to dokonywano tego w trybie zaniechania poboru podatku. To także jest argumentem za tym, że ulga ma zastosowanie tylko jeśli spadkodawca zmarł po 31 grudnia 2006 r. Zgodnie z prawem wtedy bowiem następuje otwarcie spadku. Sąd przyznał jednak, że sformułowanie przepisów mogło zmylić podatników. Dlatego we wszystkich
sprawach odstąpił od zasądzenia od podatników kosztów postępowania. NSA uznał, że nie powinni oni być obciążani finansowo za błędy ustawodawcy (sygn. II FSK 606/08, II FSK 722/08, II FSK 235/08).

OPINIA

Marek Kolibski
doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy
Dawno nie było w prawie podatkowym kwestii, która aż tak podzieliłaby orzecznictwo wojewódzkich sądów administracyjnych. Mniej więcej po połowie przyznawały one rację podatnikom i organom podatkowym. Nic dziwnego, że wyrok NSA był w tej sprawie od dawna oczekiwany. Nie znaczy to jednak, że problemy od razu znikną. Trzeba poczekać, czy inne składy orzekające także będą rozstrzygać w ten sposób. Niejednokrotnie zdarzało się bowiem, że NSA wydawało odmienne wyroki w takich samych sprawach. Jednak orzeczenie tego sądu nie musi wcale oznaczać zmiany podejścia sądów niższej instancji. Niewątpliwie wezmą je pod uwagę te składy orzekające, które zawiesiły postępowania.

Konrad PiŁat

Źródło artykułu: Rzeczpospolita
Wybrane dla Ciebie
Łatwogang bije rekord Guinnessa. Nikt nie zebrał takiej kwoty
Łatwogang bije rekord Guinnessa. Nikt nie zebrał takiej kwoty
Budimex z gigantyczną wpłatą. "Moja mama pracuje w firmie"
Budimex z gigantyczną wpłatą. "Moja mama pracuje w firmie"
Jest na liście najbogatszych Polek. Tyle wpłaciła na akcję Łatwoganga
Jest na liście najbogatszych Polek. Tyle wpłaciła na akcję Łatwoganga
Boom na platformy do rezerwacji noclegów. Wzrost o 203 proc. w Polsce
Boom na platformy do rezerwacji noclegów. Wzrost o 203 proc. w Polsce
ZUS chciał zmian w wypłatach emerytur. Resort rodziny podjął decyzję
ZUS chciał zmian w wypłatach emerytur. Resort rodziny podjął decyzję
Czy 26 kwietnia to niedziela handlowa? Oto harmonogram na 2026 r.
Czy 26 kwietnia to niedziela handlowa? Oto harmonogram na 2026 r.
Strajk ostrzegawczy w Dino. "Całe załogi do niego przystąpiły"
Strajk ostrzegawczy w Dino. "Całe załogi do niego przystąpiły"
Wpłacił zaliczkę za traktor, sprzedawca zniknął. Policja ostrzega
Wpłacił zaliczkę za traktor, sprzedawca zniknął. Policja ostrzega
Dodatkowe 7 tys. zł do emerytury. Trzeba spełnić jeden warunek
Dodatkowe 7 tys. zł do emerytury. Trzeba spełnić jeden warunek
Tego nie wolno robić na działkach. Grożą wysokie kary
Tego nie wolno robić na działkach. Grożą wysokie kary
Złamał kostkę na parkingu. Tyle dostał z ubezpieczenia. "Kpina"
Złamał kostkę na parkingu. Tyle dostał z ubezpieczenia. "Kpina"
Tyle Polacy wydadzą na majówkę. Wskazali kwoty
Tyle Polacy wydadzą na majówkę. Wskazali kwoty
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯