emeryci
12-07-2018 (11:37)

Oszukani emeryci zapłacą miliony. Przegrali w sądzie

Agentka nieruchomości Beata T. obiecała mieszkańcom Olszanicy ogromne pieniądze ze sprzedaży ich działek. Umowy były niejasne, a emeryci zostali z długami. Sąd nie stwierdził jednak przestępstwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Łącznie muszą oddać ponad 3 mln zł. Zrozpaczeni ludzie poszli do sądu
Łącznie muszą oddać ponad 3 mln zł. Zrozpaczeni ludzie poszli do sądu (East News)
WP

W 2004 r. do kilkunastu rodzin z Olszanicy zgłosiła się Beata T. Obiecała, że znajdzie dewelopera, który kupi od nich ziemie. Jak podaje "Fakt", mieszkańcy, głównie ludzie starsi, schorowani, podpisali umowy.

Czytaj też: "Oszustwo na rynnę". Naciągacze z Węgier polują w całym kraju, ale policji nie muszą się bać

Dwa lata później Beata T. przyprowadziła dewelopera z Warszawy, który za ar ziemi zaproponował 27 tys. zł. Firma nie wywiązała się z umowy i w związku z tym wypłaciła ludziom od kilkudziesięciu do nawet 170 tys. zł. Potem zacząła kombinować z umowami - informuje "Fakt".

WP

Ludzie zostali namówieni do podpisania aneksów, które pozwoliły deweloperowi zażądać zwrotu pieniędzy. Dodatkowo, jak żali się dziennikowi rozmówca, zapisy w umowie były zawiłe i okazały się skrajnie niekorzystne dla mieszkańców. Zgodnie z nimi Beata T. ma prawo żądać pieniędzy za samo pośredniczenie w rozmowach z deweloperem, i to w wysokości 1 proc. dziennie.

Czytaj też: Przy wypożyczaniu kajaków wciąż potrzebny dowód. Oszuści mogą wziąć na niego kredyt

Zrozpaczeni ludzie poszli do sądu. I przegrali. Teraz, jak pisze "Fakt", oszukani ludzie zgodnie z prawem muszą oddać ponad 1 mln zł pośredniczce i 2,5 mln inwestorowi.

Według Romana Cygulskiego, mecenasa, który reprezentuje mieszkańców okolicy, starsi ludzi celowo zostali wprowadzeni w błąd. Teraz może im pomóc tylko prokurator generalny.

WP

** Oglądaj też: Godna emerytura za 50 lat? "Głodna, też na g"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP