wp

Pocieszenie dla polskich emigrantów. Choć funt traci, to do dolara, a nie złotego

Jest coś co łączy USA i Wielką Brytanię poza historią i językiem. To gigantyczna, wieloletnia dziura w wymianie handlowej. W czerwcu była zresztą na Wyspach trzecia rekordowa w historii. To osłabiło funta. Ale względem euro i funta, nie złotego. Z czego cieszą się ci emigranci, którzy przysyłają pieniądze do ojczyzny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pocieszenie dla polskich emigrantów. Choć funt traci, to do dolara, a nie złotego
(PAP, Fot: ANDREW COWIE)

Ostatnią miesięczną nadwyżkę handlową Wielka Brytania wykazała jeszcze za rządów Margaret Thatcher w czerwcu 1985 roku. Później było coraz gorzej - Brytyjczycy więcej kupowali za granicą niż eksportowali.

W czerwcu dane okazały się trzecie najgorsze w historii. Deficyt handlowy wyniósł 12,7 mld funtów, podczas gdy miesiąc wcześniej było 11,3 mld funtów na minusie.

wp

Takie informacje natychmiast przełożyły się na spadek kursu funta. Względem dolara doszedł w czwartek do trzytygodniowych minimów, tracąc przez moment nawet 0,4 proc., by potem odbić nieco w górę.

To jednak kurs do dolara. Zupełnie inaczej sprawa ma się ze złotym. Nasza waluta traci w czwartek względem funta 0,3 proc. Po tym jak kurs przebił w dół 4,70 zł tydzień temu, teraz wszedł na wyższe poziomy i od środy nie ma zamiaru z nich schodzić.

Panika na franku. Co się dzieje?

wp
Money.pl
Podziel się

Zobacz aktualne notowania

Co ze stopami?

Nie tylko jednak złe dane o deficycie handlowym zadecydowały o słabości funta. Rynki patrzą, czy gospodarka daje podstawy Bankowi Anglii do ewentualnego podwyższania stóp procentowych i kończenia dodruku funta. Tymczasem dane w czwartek były mieszane z przewagą tych gorszych.

wp

Poza handlem zagranicznym na rynek trafiły jeszcze informacje o produkcji przemysłowej i budowlanej. Te pierwsze zaskoczyły pozytywnie. Przemysł miał w czerwcu dynamikę 0,5-procentową rok do roku, podczas gdy ekonomiści prognozowali średnio +0,1 proc. Miesiąc wcześniej przemysł tracił 0,1 proc.

Gorzej od oczekiwań było jednak w czerwcu w budownictwie. Produkcja budowlana rosła co prawda, ale o 0,9 proc. rok do roku, podczas gdy oczekiwano +1,9 proc. Jedna dobra wiadomość z przemysłu, nie dała rady przeważyć dwóch złych z wymiany handlowej i budownictwa.

- Mimo że dane przemysłowe są nieco lepsze od oczekiwań, to nie zmienia materialnie prognoz wzrostu - powiedział agencji Reuters Sam Lynton-Brown, strateg w BNP Paribas w Londynie. - Uważamy, że obecny ruch funta może się pogłębić do 1,26 dol. na koniec roku - dodał. Oznaczałoby to dalszy spadek brytyjskiej waluty o 3 proc.

Funt stracił 13 proc. od referendum w ubiegłym roku, w którym Brytyjczycy postanowili opuścić Unię Europejską. Teoretycznie to dobra wiadomość dla eksporterów z Wysp a zła dla importerów, ale mimo tego deficyt handlowy zamiast spadać to rośnie.

wp

Obraz gospodarki robi się coraz bardziej niepewny a więc i niepewne jest podwyższanie stóp przez Bank Anglii. Tym bardziej, że ostatnio w gronie komitetu, podejmującego decyzję w tej sprawie jedna osoba przeciwna wyższym stopom zastąpiła tą uważającą, że są one konieczne. To dodatkowo osłabia funta.

Szczęściem dla naszych emigrantów nie względem złotego. Nasza waluta traci od środy na ryzyku związanym z konfliktem na linii USA-Korea Północna. Po ostrych wypowiedziach prezydenta Trumpa kapitał przesunął się z rynków bardziej ryzykownych, do tych uznawanych za bezpieczne. Dzięki temu ci emigranci, którzy przesyłają pieniądze do domu, po zamianie na złotówki mają ich więcej.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp