Polacy jedzą coraz mniej

Przez ostatnich 12 lat, co roku zostawaliśmy w sklepach spożywczych coraz większe kwoty. 2013 rok był pierwszym, w którym odnotowano spadek wydatków na jedzenie, a jednocześnie wzrost sum, które przeznaczamy na jedzenie poza domem - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Obraz
Źródło zdjęć: © Fotolia | Eisenhans

W 2013 roku nasze wydatki na jedzenie nagle zmalały o 300 mln zł wobec poprzedniego roku. Z danych GUS wynika, że na żywność we wszelkiego rodzaju sklepach wydaliśmy łącznie 165,8 mld zł. Zdaniem ekspertów to wynik tego, że przynajmniej statystycznie, jemy coraz mniej. Ale równie istotny wpływ na tę część naszego budżetu domowego ma fakt, że prawdopodobnie mniej jedzenia marnotrawimy. Do tego z pewnością częściej jadamy posiłki na mieście, czy kupujemy gotowe kanapki i dania w pracy.

Obraz
© (fot. gus)

Zmiana naszych przyzwyczajeń i zachowań konsumpcyjnych może po części wynikać z tego, że przy niewielkich podwyżkach wynagrodzeń rosły równocześnie wydatki na inne produkty i usługi, m.in. takie jak usługi kanalizacyjne - 6 proc., stomatologiczne - 3,3 proc., porady lekarskie - 3,1 proc.

Tezę, że także częściej jadamy na mieście wzmacniają także dane GUS. Wynika z nich, że w ubiegłym roku sprzedaż detaliczna w placówkach gastronomicznych osiągnęła wartość 25,1 mld zł, o 0,8 mld zł więcej niż przed rokiem. Z resztą od 2005 roku zwiększyła się też liczba restauracji aż o 74 proc. Dziś w Polsce jest ich prawie 17 tys. Doszło także do wyraźnego spadku punktów gastronomicznych, chociaż te wciąż są widoczne w centrach miast.

Chociaż na gastronomię wydajemy powoli coraz więcej, to i tak jest to znacznie mniej niż na zachodzie. Przeciętnie 2,9 proc. domowego budżetu. Tymczasem średnia krajów UE jest 3 razy wyższa. Powody są proste. Po pierwsze w Polsce często wciąż częściej spotykamy się ze znajomymi w domach, a po drugie wciąż zarabiamy znacznie mniej niż mieszkańcy zachodniej Europy. Wciąż na uzupełnienie lodówki przeznaczamy ćwierć naszego budżetu, podczas gdy przeciętny obywatel bogatych krajów UE wydaje na ten cel tylko kilkanaście procent.

Wybrane dla Ciebie
Nowa marka odzieżowa w Polsce. Pierwszy sklep otworzy w 2026 r.
Nowa marka odzieżowa w Polsce. Pierwszy sklep otworzy w 2026 r.
"Wydrapał" w zdrapce 40 tys. zł. Oto gdzie kupił szczęśliwy los
"Wydrapał" w zdrapce 40 tys. zł. Oto gdzie kupił szczęśliwy los
Śnieg spadł, a sprzedaż sanek stoi. "To tragedia. Żal na to patrzeć"
Śnieg spadł, a sprzedaż sanek stoi. "To tragedia. Żal na to patrzeć"
Do końca stycznia każdy Polak to dostanie. Rząd uruchomił wysyłkę
Do końca stycznia każdy Polak to dostanie. Rząd uruchomił wysyłkę
Otyli zapłacą więcej za bilet lotniczy. Nowy regulamin od 2026 r.
Otyli zapłacą więcej za bilet lotniczy. Nowy regulamin od 2026 r.
Nowe euro z Polką na banknocie? Decyzja zapadnie w tym roku
Nowe euro z Polką na banknocie? Decyzja zapadnie w tym roku
Nauczyciele na wcześniejszych emeryturach. ZUS pokazał, ile dostają
Nauczyciele na wcześniejszych emeryturach. ZUS pokazał, ile dostają
Pierwsze takie ferie zimowe w historii. Oto pełen harmonogram
Pierwsze takie ferie zimowe w historii. Oto pełen harmonogram
Wyższe kary za brak polisy. Brak OC może słono kosztować
Wyższe kary za brak polisy. Brak OC może słono kosztować
Prawie 10 tys. zł za pracę w sklepie. Nawet tyle za pracę w Biedronce
Prawie 10 tys. zł za pracę w sklepie. Nawet tyle za pracę w Biedronce
Zmienili nazwę. "To powrót do naszych korzeni"
Zmienili nazwę. "To powrót do naszych korzeni"
Zakaz w okolicach Nidzicy. Nie można wchodzić do lasu
Zakaz w okolicach Nidzicy. Nie można wchodzić do lasu
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇