Polacy wydają na fałszywe leki 100 mln zł rocznie. Oszuści pozostają bezkarni

Tabletka na potencję, na sen, na łysienie, na odchudzanie - w sieci nietrudno znaleźć złote środki na nasze problemy. Można je tu kupić taniej niż w aptece i, co ważniejsze - bez recepty. Część z nich pochodzi jednak od oszustów. Takie leki często zawierają substancje szkodliwe dla zdrowia i uzależniające. Niestety, winni pozostają bezkarni.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W internecie można kupić lekarstwa dużo taniej i bez recepty. Część z nich zawiera jednak szkodliwe substancje
W internecie można kupić lekarstwa dużo taniej i bez recepty. Część z nich zawiera jednak szkodliwe substancje (123RF.COM)

Główny Inspektorat Farmaceutyczny ogłosił, że liczba podrabianych leków w Polsce wzrosła w ciągu ostatniego roku czterokrotnie. Polacy wydają na podrabiane tabletki ponad 100 mln zł rocznie.

Szkodliwe substancje mogą prowadzić do śmierci

Fałszywe leki często zawierają szkodliwe dla zdrowia substancje. "Newsweek" zwraca uwagę między innymi na łatwo dostępne w sieci plastry z fentanylem. Środek ten jest groźniejszy od morfiny, w aptece dostaniemy go tylko na receptę. Niedawno po użyciu takiego plastra na ból zęba zmarł 20-latek.

Zobacz też: ile kosztuje życie po przeszczepie?

Dr Jarosław Woroń, farmakolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, opowiada w artykule, że większość śmierci spowodowanych szkodliwymi substancjami pozostaje niewyjaśniona.

- Toksykolodzy nie są w stanie sprawdzić, skąd pochodziła śmiercionośna substancja, zresztą takie sprawy trafiają do nich sporadycznie - mówi.

Niebezpieczne są również zamawiane w sieci środki na niechcianą ciążę.

- Znam pacjentki, które kupiły ten środek na czarnym rynku. Mogły wykrwawić się na śmierć - mówi w rozmowie z tygodnikiem Jacek Domarańczyk, ginekolog i położnik.

Jak czytamy dalej, internetowi handlarze z reguły nie różnią się bardzo od sieci aptek - mają swoje strony, opracowane oferty i zniżki dla stałych klientów. To, co ich różni, to fakt,że z reguły nie podają numerów telefonów. Zamówienia przyjmują tylko mailowo.

Od środków na potencję po leki onkologiczne

Eksperci w wypowiedziach dla "Newsweeka" podkreślają również, że podróbka podróbce nierówna. Na przykład w wielu lekach na potencję znajduje się gips. Oczywiście nie jest to substancja, po zażyciu której można spodziewać się oczekiwanych rezultatów.

- Z kolei podróbki leków drogich, ratujących życie, są tak precyzyjnie wykonane, że nikt, poza najwyższej klasy specjalistami, nie jest w stanie odróżnić ich od oryginału. Często znajdziemy w nich substancję czynną, taką samą jak w prawdziwej tabletce. Tyle że w ilościach śladowych albo ogromnych - mówi dr Natalia Daśko, prawniczka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Zdaniem ekspertki właśnie te najdroższe i najtrudniej dostępne leki są "najbardziej perfidnie podrabianym towarem". Leki onkologiczne, które mogą ratować życie, kosztują zazwyczaj kilkadziesiąt tysięcy złotych. W internecie można kupić je za kilka tysięcy, czasem taniej. Chorzy szukając ratunku wierzą, że taki lek również im pomoże.

Z kolei w tabletkach na odchudzanie czy uspokajających często znajdują się pochodne narkotyków oraz różne substancje silnie uzależniające.

Według ekspertów w setkach tysięcy można liczyć Polaków, którzy w sieci kupują psychotropy.

Oszuści pozostają bezkarni

Dlaczego sprzedaż fałszywych leków w Polsce jest bezkarna? Paweł Trzciński, rzecznik GIF, mówi "Newsweekowi", że nagłaśnianie problemu nie jest na rękę firmom farmaceutycznym. Boją się one utraty zaufania również do oryginalnych produktów wśród klientów.

Sprawy o fałszowanie leków są umarzane. Jak mówi dr Natalia Daśko, na ok. 350 stwierdzonych przestępstw, mamy tylko ok. 50 wyroków skazujących. Karą najczęściej są grzywny. Ekspertka podkreśla, że sama liczba wykrytych przestępstw jest zaskakująco niska, a kary nieadekwatne do przewinienia. W ich wyniku ludzie tracą przecież zdrowie i życie.

Polub WP Finanse