Polska wiedziała wcześniej o skażonej wołowinie. Nowe ustalenia
Polskie służby dowiedziały się o skażonej wołowinie z Brazylii 11 listopada 2025 r. - donosi RMF FM. Mimo tego Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju zleciło "pilne kontrole" dopiero w tym tygodniu.
Główny Inspektorat Weterynarii potwierdza w komunikacie dla RMF FM, że Komisja Europejska wykryła obecność estradiolu w wołowinie z Brazylii już w październiku 2025 r. 11 listopada poinformowała o tym państwa członkowskie,w tym Polskę.
Nowy obowiązek w warzywniakach. Tu go jeszcze nie widać
Estradiol wykryty w brazylijskiej wołowinie to hormon wzrostu niedozwolony w produktach żywnościowych sprzedawanych w Unii Europejskiej (UE).
Służby o skażonej wołowinie. Trwają kontrole
GIW podkreśla, że nie wykrył skażonej wołowiny w Polsce, a "Polska nie została wskazana jako odbiorca kwestionowanych partii wołowiny z Brazylii" w unijnym systemie wczesnego ostrzegania (RASFF). Zapewnia, że "na bieżąco monitoruje sytuację".
Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych poinformował RMF FM, że w ramach "kontroli doraźnej" pobrano próbki mięsa "na etapie sprzedaży detalicznej", a obecnie trwają ich analizy laboratoryjne. Zaznaczył, że regularnie prowadzi kontrole mięsa czerwonego, co wynika z jego ustawowych uprawnień.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zareagowało oficjalnie na doniesienia o skażonej wołowinie w poniedziałek 23 lutego 2025 r. Wiceminister Małgorzata Gromadzka przekazała na portalu X, że resort zlecił przeprowadzenie pilnych kontroli. "Działamy prewencyjnie, by zapewnić pełne bezpieczeństwo żywności" - wyjaśniła.
Niejasne pozostaje, dlaczego decyzja o szczegółowych kontrolach podjęta została tak późno, mimo że sygnał o potencjalnie skażonym mięsie dotarł do Polski już kilka miesięcy temu.
źródło: RMF FM, WP Finanse