Mieszany oszukany. Tak naciągają Polaków na kebabach
Kontrole IJHARS pokazują, że w wielu kebabowniach to, co napisano w menu, niewiele ma wspólnego z tym, co trafia w ręce klienta. Brak deklarowanych mięs, fałszywe nazwy, błędne składy i porcje "na oko" to powszechny problem. Rykoszetem uderza także w uczciwe lokale.