Posłowie jedzą tanio. 15 zł za szczawiową i rumsztyk

12 zł za dwudaniowy zestaw obiadowy. Albo 10 zł za śniadanie, podczas którego można się najeść do woli. Gdzie w Warszawie można zjeść posiłek za taką cenę? W Sejmie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
- Posłowie bardzo chwalą jakość posiłków, a szczególnie ich cenę - mówi Włodzimierz Bernacki z PiS
- Posłowie bardzo chwalą jakość posiłków, a szczególnie ich cenę - mówi Włodzimierz Bernacki z PiS (Fotolia)

Nowy cennik obowiązuje w sejmowych lokalach od lutego. Jak donosi "Rzeczpospolita", to skutek przejęcia gastronomii przy Wiejskiej przez Kancelarię Sejmu. Od czasów transformacji żywieniem posłów zajmowali się zewnętrzni ajenci. To rozwiązanie nie pasowało obu stronom. Firmy narzekały, że w zamkniętym kompleksie nie da się zarobić. Posłowie natomiast skarżyli się na ceny.

Skończyło się na awanturze z ostatnim restauratorem, który pokłócił się ze wspólnikiem i nielegalnie podawał alkohol. Wtedy kancelaria zdecydowała, że sama zatrudni kucharzy.

Zobacz też: Nagrody Szydło. Kto dostał najwięcej?

Efekt bardzo zadowolił stałych bywalców restauracji. - Posłowie bardzo chwalą jakość posiłków, a szczególnie ich cenę - mówi cytowany przez gazetę Włodzimierz Bernacki z PiS, szef Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Rzeczywiście, ceny jak na Warszawę są unikatowe.

Pełny obiad z zupą i drugim daniem można zjeść za 12 zł. Twarożek kosztuje 3 zł, a sałatkę z majonezem można nabyć za 5 zł.

W hotelu sejmowym jest drożej, ale za to z obsługą kelnerską. Jednak nawet i tak ceny są śmiesznie niskie - zestaw obiadowy, w skład którego w poniedziałek wchodziła zupa szczawiowa i rumsztyk z cebulką, kosztuje 15 zł.

To nie pierwszy raz, kiedy władze PiS "odciążają" poselskie porfele. Przypomnijmy. Uposażenie poselskie wynosi 10 tys. zł brutto, a dieta parlamentarna 2,5 tys. zł brutto. Posłowie otrzymują też ryczałt na prowadzenie biura poselskiego. Wynosi on 14,2 tys. zł miesięcznie. A kadencję zaczynali w listopadzie 2015 r. z ryczałtem na poziomie 12 150 zł. Marszałek Kuchciński okazał się jednak bardzo hojny.

Mogą latać samolotami na liniach krajowych, jeździć pociągami i komunikacją miejską na koszt Kancelarii Sejmu. Parlamentarzystom spoza Warszawy przysługuje zakwaterowanie w hotelu sejmowym.

Polub WP Finanse