Trwa ładowanie...

Przedświąteczna gorączka zakupów. Sklepy nie wyrabiają z zamówieniami internetowymi

Na tydzień przed Wigilią Polacy wciąż gorączkowo szukają prezentów gwiazdkowych dla bliskich. Ci, którzy zamówili je wcześniej internetowo, z niepokojem wyczekują dostaw, a każde opóźnienie szarpie nerwy. Sklepy tymczasem nie wyrabiają się i proszą o cierpliwość.

Share
Przedświąteczna gorączka zakupów. Sklepy nie wyrabiają z zamówieniami internetowymi
Źródło: Fotolia, fot: DeeMPhotography
d3pn7dq

- Zamówiłam drewniane zabawki dla dzieci w internetowym sklepie Lidla już jakiś czas temu, wciąż czekam na dostawę, choć termin już minął – niepokoi się pani Marta, która zgłosiła się do nas przez platformę dziejesie.wp.pl – Miały być prezentem pod choinkę, ale wciąż nie mam informacji, czy w ogóle dojdą na czas.

Klientów, którzy informują o opóźnieniach w dostawach online w Lidu jest więcej. Wpisów na kanałach social media jest od zatrzęsienia. – Robot kupiony 29.11 jeszcze nie dotarł! – skarży pani Anna. "Ja też zamówiłem 29.11. Z nadzieją, że zrobię mamie prezent na Mikołaja. Dziś jest 17.12. Dostałem wczoraj wieczorem list. Cytuję: "uprzejmie informujemy, iż z przyczyn technicznych nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na przesłane zgłoszenie" – pisze rozgoryczony Bartosz.

"Szkoda, że od 3 tygodni nie są Państwo w stanie wysłać zakupów online... nie ma ani pieniędzy, ani towaru...A miały to być prezenty. Gdybym wiedziała zrobiłabym zakupy stacjonarne" – zaznacza Sara.

Problem jest, co przyznaje sama sieć, odpowiadając na nasze pytania dotyczące opóźnionych dostaw. - Z uwagi na bardzo duże zainteresowanie ofertą w okresie świąt Bożego Narodzenia, czas dostawy zakupionych artykułów może się wydłużyć – przyznaje Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidl Polska.

d3pn7dq

Jak tłumaczy, jest to związane z liczbą zamówień oraz wzmożoną pracą kurierów. - Klientów przepraszamy za czas oczekiwania. Zawsze informujemy ich o przewidywanym czasie dostawy w trakcie składania zamówienia oraz w razie jakichkolwiek opóźnień również wysyłamy powiadomienie - przekonuje.

Jak informuje nas Lidl Polska, ma świadomość, że okres świąteczno-noworoczny należy do szczególnie istotnych momentów w roku, istotnie wzrasta znaczenie kanału on-line. Kłopoty Lidla to jednak tylko przykład, bowiem w tym okresie z podobnymi problemami borykają się również inne sklepy oferujące sprzedaż internetową. Wystarczy choćby przejrzeć wpisy klientów na kanałach społecznościowych.

Przykładów jest więcej

Najbardziej popularna w Polsce sieć księgarni Empik przeżywa oblężenie. I tu klienci niepokoją się o swoje zamówienia.

”W tamtym roku paczka z książkami nie doszła na czas. Nie miałam prezentów dla dzieci pod choinkę. W tym roku jest podobnie, czekam na skompletowanie artykułów 4 dni, wyraźnie napisane było 24 h” – pisze pani Monika.

Podobny problem ma Pani Magdalena. ”Zamówienie złożone 9 dni temu. Dziś otrzymuję radosnego maila, że Obsłudze Klienta jest niezmiernie przykro, ale czas dostawy ulegnie wydłużeniu (…) Wyobrażacie sobie minę mojego dziecka, jak pod choinką nie znajdzie wymarzonego prezentu?” – pyta.
Obsługa Empiku robi co może i wyjaśnia, że każda zgłoszona sprawa zostanie wyjaśniona.

Będą darmowe leki dla kobiet w ciąży. Rzecznik rządu Piotr Müller zdradza szczegóły

Również na stronach dużej sieci sklepów zabawkowych Smyk można znaleźć wpisy, klientów oczekujących na swoje zamówienia. ”Postanowiłam skorzystać z promocji i zrobiłam zakupy via Internet z myślą, że będą to ubranka na święta. W międzyczasie otrzymałam już 2 razy wiadomość o zmianie terminu dostarczenia przesyłki, ten z dziś to 18.12, o co kaman?” – dopytuje pani Sylwia.

d3pn7dq

Przykładów można by mnożyć, a im bliżej świąt tym nerwowość wzrośnie.

Zakupy na ostatnią chwilę

Jak wynika z raportu o zakupach świątecznych firmy Deloitte 38 proc. Polaków planowała kupić prezenty świąteczne między 1 a 15 grudnia, ale aż jedna piąta z zakupami wstrzyma się niemal do ostatnich dni przed Wigilią.

Tylko co czwarty Polak prezenty kupił jeszcze w listopadzie. Jak wynika z badań Deloitte, Polacy odkładają zakupy na ostatni moment.

Skutkiem tego zarówno dla sklepów, jak i firm kurierskich oraz Poczty grudzień to najgorętszy okres. Już na koniec listopada Poczta Polska informowała o pobitym rekordzie 2,5 mln paczek dostarczanych tygodniowo.

d3pn7dq

Z szacunków państwowego operatora wynika, że w grudniu nadanych zostanie nawet o 70 proc. więcej paczek tygodniowo niż poza szczytem świątecznym. W tym celu zwiększył zatrudnienie i liczbę miejsc odbioru paczek.

Również kurierzy robią, co mogą. InPost w odpowiedzi na szczyt wprowadził gwarantowaną dostawę przed Świętami. Usługa jest bezpłatna, ale paczka musi zostać nadana, czy to w punkcie, paczkomacie czy kurierowi InPost maksymalnie do piątku, 20 grudnia, do godz. 18:00. Wówczas firma zobowiązuje się, że dostarczy ją najpóźniej maksymalnie do 24 grudnia do godz. 15:00.

Właściciele sklepów internetowych przekują, że to ostatni moment na kupienie prezentów w internecie. Platforma Shoper opierając się na swoich danych, za ”dzień ostatniej szansy” ma bezpieczne zakupy, uznała 17 grudnia.

- Statystyki Shopera pokazują, że Polacy są świadomi, jak mocno obciążone pracą są w grudniu firmy kurierskie. Zapewne nie raz doświadczyli niezręcznej sytuacji, gdy zamówiona paczka z prezentem dotarła dopiero po świętach. Dlatego właśnie szczyt zainteresowania zakupami w sieci przypada na tydzień przed Wigilią. Dzisiejsze i jutrzejsze wyniki sprzedażowe polskich sklepów internetowych zapewne nie będą tak wysokie, jak w Black Friday, ale spodziewamy się, że będzie to grudniowy rekord - stwierdza Oliwia Tomalik, marketing manager Shoper.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3pn7dq

Podziel się opinią

Share
d3pn7dq
d3pn7dq