Trwa ładowanie...

Rodzicu! Zadbaj o swoje dziecko, nie daj się nabrać na to ubezpieczenie

Ubezpieczenia dzieci, które wciskają nam szkoły i przedszkola, to w gruncie rzeczy próba wyłudzenia kolejnych pieniędzy. Zakres ochrony jest minimalny i chociaż polisy są nieobowiązkowe, o czym wielu rodziców nie ma pojęcia, to zrezygnowanie z nich wcale takie proste nie jest.

Share
Rodzicu! Zadbaj o swoje dziecko, nie daj się nabrać na to ubezpieczenie
Źródło: Flickr, fot: tfb
d24ibbb

Na pierwszym zebraniu po rozpoczęciu roku szkolnego rodzice dowiadują się, w jakim towarzystwie ubezpieczone będą ich pociechy. To, co dla firm sprzedających polisy stanowi bardzo intratny biznes, dla nas i naszych dzieci już nim nie jest. Z tych czy innych powodów decydujemy się jednak na wyłożenie tych kilkudziesięciu złotych, wychodząc z założenia, że to kolejny obowiązkowy wydatek, który trzeba ponieść, wysyłając dziecko do szkoły. Tymczasem wcale tak nie jest!

Spróbuj nie podpisać!

- Zgodnie z prawem kwestie związane z dobrowolnymi składkami należą do kompetencji rady rodziców. To ona powinna na podstawie ofert wybrać firmę i uzasadnić decyzję pozostałym rodzicom - mówi Andrzej Wyrozembski, naczelnik Wydziału Oświaty i Sportu dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy.

Taki wybór jest potem przedstawiany rodzicom w formie informacji o konieczności uiszczenia opłaty z tytułu ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków swojej pociechy. Najczęściej jest to przedłużenie świadczenia usług tego samego ubezpieczyciela. Nie przewiduje się innej oferty, a ci, którzy się na to nie godzą, muszą pisać specjalne oświadczenia.

d24ibbb

- W obu szkołach, syna i córki jak co roku usłyszałem, że zbierane są składki na ubezpieczenie uczniów. Ze względów światopoglądowych nie odprowadzam tej opłaty. Musiałem napisać pismo w tej sprawie do dyrektorów - mówi pan Jacek, ojciec czwórki dzieci, przy czym dwójki w wieku szkolnym.

Zdecydowana większość rodziców uiszcza opłatę, uznając, że w ten sposób zabezpiecza swoje pociechy. Część - bo robią tak jak inni rodzice. Czasem po prostu nie chcą pokazywać, że nie stać ich na kolejny wydatek.

- Dopiero kiedy zgłosiłem, że nie opłacę ubezpieczenia, ktoś inny zaczął się dopytywać o taką możliwość. Ostatecznie z tego, co wiem, to pozostali rodzice opłacili składki - dodaje pan Jacek.

Jak informuje Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, umowa grupowa jest zazwyczaj korzystniejsza, jeśli chodzi o wysokość stawki. Rodzice nie muszą jednak z takiej umowy skorzystać. Jest to ubezpieczenie dobrowolne i można ubezpieczyć dziecko we własnym zakresie.

d24ibbb

Uważaj, co podpisujesz!

Rodzic powinien zachować czujność i zwrócić uwagę na ogólne warunki ubezpieczenia. Może się okazać, że po nieszczęśliwym wypadku naszemu dziecku ubezpieczyciel odmówi wypłacenia odszkodowania. Polisy przygotowane dla szkół mają bowiem wiele wyłączeń. Rodzice powinni koniecznie przestudiować propozycję szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zakresu ubezpieczenia oraz sumy ubezpieczenia.

W pierwszej połowie 2013 roku złożono w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych 61 skarg dotyczących ubezpieczeń NNW młodzieży szkolnej. Skargi dotyczą najczęściej albo odmowy wypłacenia świadczenia ze względu na brak podstawy, albo zbyt niskiego świadczenia ze względu na niską sumę ubezpieczenia. Zaglądając do umowy, możemy się dowiedzieć, że wiele standardowych urazów niestety nie zostało przewidzianych jako dostateczny powód do wypłaty odszkodowania. Przykład? Skręcenie stawów. Ubezpieczyciele nie chcą odpowiadać również za choroby, wynikające z infekcji i ich powikłań.

Do najczęściej spotykanych wyłączeń należą nieszczęśliwe wypadki ubezpieczonego, które miały miejsce pod wpływem alkoholu, narkotyków czy innych używek. Nie dostaniemy pieniędzy, gdy wypadek zdarzył się w wyniku udziału w bójce, za wyjątkiem obrony koniecznej. Wyłączone jest również czynne uprawianie niektórych dyscyplin sportu.

Dodatkowo Hestia wyłącza z katalogu zdarzeń powodujących jej odpowiedzialność ubezpieczeniową takie kwestie jak uszkodzenia dysków międzykręgowych, a także zatrucia pokarmowe. Inne wyłączenia znajdziemy i u innych ubezpieczycieli. W przypadku NNW w firmie Uniqua możemy zapomnieć o odszkodowaniu podczas uczestnictwa w ekspedycji czy w wyniku napadów drgawek epileptycznych.

d24ibbb

Ubezpieczaj, ale z głową

Jak podkreśla Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, ważne, by rodzice bardziej aktywnie uczestniczyli w procesie wyłaniania ubezpieczyciela i wyboru oferty ubezpieczeniowej, która jak najlepiej zabezpieczy ich dzieci.

Chodzi przede wszystkim o to, aby w razie naprawdę poważnego wypadku naszego dziecka sfinansowane zostały niezbędne zabiegi i rehabilitacja, nawet jeśli ich koszt będzie duży. Mało istotne są gwarancje ubezpieczyciela dla mniejszych urazów. Leczenie zapewnia publiczna służba zdrowia, a jedyna korzyść z takiej polisy to wypłata niewielkiej kwoty.

Przy wyborze ubezpieczenia NNW trzeba brać pod uwagę, co dziecko w roku szkolnym będzie robiło. Jest mało prawdopodobne, aby standardowe polisy podpisywane na początku roku przez tysiące uczniów w różnych szkołach pokrywały potrzeby naszej pociechy. Szczególnie jeśli w planie jest dłuższy pobyt za granicą, np. na wymianie szkolnej, szaleństwa na stoku narciarskim w zimie lub jeden z letnich sportów ekstremalnych.

Biuro Rzecznika Ubezpieczonych zaznacza, że wypłata świadczenia w ramach ubezpieczenia osobowego, np. NNW dzieci i młodzieży szkolnej, nie wyłącza możliwości uzyskania odszkodowania w ramach odpowiedzialności cywilnej w sytuacji, gdy za zaistniałą szkodę odpowiedzialność ponosi inna osoba, np. szkoła albo kierujący pojazdem. Innymi słowy jeśli do wypadku dochodzi z winy szkoły, to dziecko dostanie wypłatę z jej polisy OC.

d24ibbb

Podziel się opinią

Share
d24ibbb
d24ibbb