WAŻNE
TERAZ

Wspólna deklaracja w Paryżu. Te wojska będą stacjonować w Ukrainie

Rząd demoluje państwo?

Bierność i nieskuteczność w walce z kryzysem
gospodarczym zarzucił w niedzielę rządowi lider Prawa i
Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Taką sytuację nazwał,
powołując się na słowa jednego z publicystów, "demolką państwa".

_ Tak, demolka państwa. To co się dzieje w finansach publicznych, to jest demolka państwa. Ale możemy dokonać tutaj przeglądu resortów i wszędzie jest źle. Ale najistotniejsze jest to, że ten rząd albo nie umie, albo nie chce walczyć z kryzysem. Nie wiem, nie umie czy nie chce _ - mówił prezes PiS podczas niedzielnej śląskiej konwencji wyborczej tej partii w Chorzowie.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego właśnie kryzys gospodarczy jest obecnie w centrum tego, co jest podstawą oceny rządzenia. To, że Polska przechodzi kryzys łagodniej niż inne kraje, przypisał wicepremier i szefowej resortu finansów w swoim rządzie, Zycie Gilowskiej, która - jak mówił - pozostawiła gospodarkę w dobrym stanie; jego zdaniem "żerują" na tym obecnie rządzący.

_ Dzisiaj poprzeć PiS to jest powiedzieć rządowi: tak dalej nie można; (rząd) musi podjąć rzeczywiste, realne zabiegi aby przeciwstawić się kryzysowi, przede wszystkim kryzysowi społecznemu (...). Trzeba uczynić wszystko, aby ten kryzys był możliwie najmniejszy, najmniej bolesny _ - przekonywał prezes PiS.

Odwołując się do wystąpienia premiera Donalda Tuska w Kielcach, J. Kaczyński ocenił, że szef rządu "popada w śmieszność", zapewniając, że - jak mówił prezes PiS - "biedni będą chronieni, że będą chronione najbardziej zagrożone działy przemysłu". B. premier podkreślił, że to obecny rząd dokonał cięć, które dotknęły przemysł zbrojeniowy, a teraz mówi o programie pomocy dla tej branży.

_ Jeżeli ten rząd dostanie po wyborach sygnał, że wszystko jest w porządku, że wystarczy propaganda, że wystarczy to wmawianie ludziom, że jest inaczej niż jest (...) - to będzie bardzo niedobrze, to będzie podtrzymanie tej polityki - polityki liberalnej, która zawsze na trudności ma jeden sposób - zabrać tym, którzy pracują, tym, którzy mają średnio albo tym, którzy mają mniej _ - uważa J. Kaczyński.

Prezes PiS nawoływał do odrzucenia w wyborach takiej polityki, którą uznał za coś w najwyższym stopniu niedobrego, niszczącego. Jak mówił, PiS jest jedyną formacją, której polityka jest nastawiona na interesy zwykłych ludzi; na to, żeby dziś zdecydowanie zapobiegać kryzysowi, ale w ten sposób, żeby on był stosunkowo mało bolesny przede wszystkim dla milionów Polaków.

Według J. Kaczyńskiego, Polsce i Polakom wciąż brakuje odpowiedzi na zasadnicze pytania dotyczące ich roli i tożsamości w UE. Jak mówił, pozytywna odpowiedź będzie wówczas, gdy Polacy będą w UE traktowani równo i będą mieli prawa nie gorsze niż inni, którzy żyją w Unii. Wymienił m.in. sposób traktowania polskiego rolnictwa, przemysłu, pracowników itp.

_ Dopiero wtedy, gdy wszystkie te sprawy zostaną załatwione i nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości, że Polska jest dużym, wielkim europejskim państwem i ma wielki wpływ na to co dzieje się w UE, będziemy mogli powiedzieć, że pytanie zostało ostatecznie oddalone odpowiedzią pozytywną _ - ocenił polityk.

Mówiąc o usytuowaniu polskich polityków w Parlamencie Europejskim, J. Kaczyński ocenił, że powinni oni mieć swobodę w zabieganiu o polskie interesy. Jego zdaniem, obecnie w PE istnieje kartel dwóch wielkich formacji - prawicowej i socjalistycznej, gdzie dominuje jedna nacja, a sytuacja taka - jak mówił - prowadzi do hegemonii. W tym kontekście skrytykował Europejską Partię Ludową, do której należy PO.

_ My zakładamy formację konserwatywną, która zmieni geografię polityczną PE, to jest wielka rzecz, wielkie przedsięwzięcie (...). Byłoby w polskim interesie, gdyby posłowie PO również znaleźli się w tej grupie. Dzisiaj to pewnie nierealne, dywagacje bez praktycznego znaczenia, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, może któregoś dnia się to zmieni; może któregoś dnia i oni dojdą do wniosku, że trzeba służyć Polsce _ - mówił b. premier.

_ Wchodzenie do grup, w których ma się niewiele do powiedzenia, to polityka niesuwerenna, nieskuteczna, a często prowadząca po prostu do upokorzeń _ - podsumował J. Kaczyński, zapewniając, że śląscy kandydaci PiS do europarlamentu to ludzi odważni i zdecydowani, a jednocześnie doświadczeni i pełni realizmu. Listę otwiera politolog, dr Marek Migalski.

J. Kaczyński nawiązał też w swoim wystąpieniu do roli i znaczenia Śląska w Polsce i w Europie. Jego zdaniem, Śląsk musi być miejscem wielkiej rekonstrukcji o europejskim wymiarze, robionej z planem, z udziałem środków europejskich. Pytany o to, czy Stadion Śląski w Chorzowie - formalnie już odrzucony - wciąż ma szansę być areną piłkarskich mistrzostw Euro 2012, prezes PiS odpowiedział, że jeżeli partia wygra wybory parlamentarne w 2011 roku, na uszach stanie, aby tak się stało.

Podczas śląskiej konwencji PiS wystąpili też kandydaci do PE z tego regionu. Posłanka Izabela Kloc zarzuciła liderowi listy PO, Jerzemu Buzkowi, że forsując unijny pakiet klimatyczny działa na szkodę polskiego górnictwa. Migalski mówił, że rządy PO to rządy wielkiego rozczarowania i wzywał, by dać rządowi żółtą kartkę, przechodzącą w czerwoną.

Podczas konwencji wystąpiła również przedstawiona jako Pani Ania aktorka, która w 2007 r. zagrała w reklamówce wyborczej PO, a teraz występuje w krytycznym dla Platformy spocie PiS. Jak mówiła, dwa lata temu głosowała na PO z przekonania. _ Czuję się głupio, bo po prostu dałam się nabrać (...). Nic się przez 1,5 roku nie zmieniło _ - mówiła pani Ania, tłumacząc swoje rozczarowanie PO. Natomiast prowadzący konwencję Michał Kamiński pytał retorycznie polityków PO, czy chcą być w partii, którą popiera Jerzy Urban.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Ile może zabrać komornik? Nowe kwoty w 2026 r.
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Wysłali brokuły i kalafiory do Polski za 225 mln zł. Oto skąd pochodzą
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Płacą 62 zł za godzinę. Mnóstwo chętnych do pracy w Niemczech
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Kradzież szafy sprzed restauracji w Gdańsku. Pokazali zdjęcia sprawców
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
70 mln zł na obsługę emerytur rolników. Jest ważny apel
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Najbiedniejsze gminy w Polsce. Lider jest na Podkarpaciu
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
Mróz daje do pieca. Czy grozi nam zimowy blackout? Ekspert wyjaśnia
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
To koniec hollywoodzkiej restauracji. Działała 140 lat
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Auchan sprzedaje nieruchomości w Polsce. Oto nowy właściciel
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Wyjątkowe numery telefonów kosztują fortunę. Rekordowe ceny na rynku
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
Opór wobec opłat za wjazd do Krakowa. Dewastują znaki
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯