Trwa ładowanie...

Skąpcy z prezydium Sejmu nie dotrzymują słowa

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz oraz jej zastępcy zapowiadali, że premie,
które sobie przyznali na początku roku, przekażą na cele społeczne i charytatywne

Skąpcy z prezydium Sejmu nie dotrzymują słowaŹródło: PAP/Tomasz Gzell
d4ksbb5
d4ksbb5

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz oraz jej zastępcy zapowiadali, że premie, które sobie przyznali na początku roku, przekażą na cele społeczne i charytatywne. Niestety nie w pełni zrealizowali swoje obietnice, ubolewa "Gazeta Polska Codziennie".

W styczniu media ujawniły, że najwyższą nagrodę przyznała sobie Ewa Kopacz - 45 tys. zł. Swoim pięciu zastępcom dała po 40 tys zł. Rozgłos sprawił, że beneficjenci nagród obiecali przekazanie pieniędzy organizacjom zajmującym się pomocą osobom najbardziej potrzebującym.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu Ewa Kopacz część pieniędzy przekazała hospicjum w Pucku i kilku stowarzyszeniom. Zostało jej 12 tys. zł.

Wicemarszałek Wanda Nowicka ze swoich 40 tys. zł wydała 24 tys. zł. Wśród beneficjentów znalazła się Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej związana z Piotrem Ikonowiczem. To właśnie ta organizacja broniła Nowickiej, kiedy po aferze z premiami została usunięta z Ruchu Palikota.

d4ksbb5

Marek Kuchciński (PiS) według Kancelarii Sejmu wsparł różne katolickie organizacje kwotą 25 tys. zł. Eugeniusz Grzeszczuk (PSL) rozdał organizacjom pomocowym 27 tys. zł. Cezary Grabarczyk (PO) przekazał harcerzom i organizacjom kobiecym 30 tys. zł. Jerzy Wenderlich (SLD) obdarował dziewięć różnych organizacji i stowarzyszeń kwotą 33 tys. zł.

(AS)

d4ksbb5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4ksbb5