Trwa ładowanie...

Szefowie wolą absolwentów po studiach zaocznych?

Wyższe wykształcenie kandydata do pracy to podstawa. Okazuje się jednak, że wielu szefów woli zatrudniać osoby po studiach zaocznych niż dziennych

Share
Szefowie wolą absolwentów po studiach zaocznych?
d279szr

Nie chcą żółtodzioba z dyplomem

- Od lat prowadzę rekrutację dla firm. Coraz częściej zdarza się, że szef wśród wymogów stawianych kandydatom, wymienia ukończenie studiów wyższych, ale zaocznych. Pracodawcy mówią wprost – nie chcą żółtodzioba z dyplomem, tylko kogoś, kto już kilka lat pracował i był tak zorganizowany, że potrafił jeszcze ukończyć wyższą uczelnię. Pracodawcy często też proszą o kopię indeksu, chcą przyjąć kogoś, kto miał dobre oceny. W sytuacji, gdy na rynku jest coraz więcej kandydatów z wyższym wykształceniem, pracodawcy stawiają coraz bardziej wymyślne wymagania -opowiada Joanna Pogórska, doradca personalny, psycholog społeczny.

Studenci dzienni to imprezowicze

Czy rzeczywiście pracownik po studiach zaocznych lepiej pracuje? Adam Biernacki, który ma firmę, która prowadzi księgowość dla innych firm, nie ma co do tego wątpliwości.

d279szr

- Absolwenta studiów dziennych trzeba kompletnie wszystkiego uczyć od początku. Nawet jeśli był piątkowym studentem, jest zawsze niedostosowany. Ma kłopoty z komunikowaniem się z innymi pracownikami, nie potrafi rozmawiać z klientami, jest nieefektywny. Oprócz nauczenia go podstawowych procedur i tego, jakie ma obowiązki na swoim stanowisku, trzeba nauczyć go kultury pracy. Osoba po studiach zaocznych najczęściej pracowała już w jakieś firmie. Jeśli nawet ktoś taki był sprzedawcą w supermarkecie, a potem postanowił aplikować na stanowisko menedżera, to ja kogoś takiego cenię bardziej. Przykro mi, ale studenci dzienni kojarzą mi się tylko z niekończącymi się imprezami i obijaniem się, traceniem cennego czasu na bzdury - mówi Adam Biernacki, przedsiębiorca z Gdańska. *Więcej ofert dla średniego szczebla *

Takie stanowisko prezentuje większość szefów niedużych przedsiębiorstw. Popierają je pracodawcy, których większość personelu stanowią pracownicy fizyczni lub przedstawiciele handlowi. Ofert pracy dla takich pracowników jest obecnie najwięcej na rynku. O kandydatów z wykształceniem wyższym zaocznym ubiegają się więc drobni sklepikarze, właściciele rodzinnych interesów, firm produkcyjnych. Sytuacja zmienia się w firmach, które potrzebują specjalistów lub osób do pracy koncepcyjnej.

- W ogóle w Polsce ciągle bardziej liczy się doświadczenie niż wykształcenie. Jeśli wziąć pod uwagę to, że najwięcej ofert jest dla pracowników średniego szczebla, dla pracowników fizycznych czy reprezentantów firm, to rzeczywiście możemy przyjąć, że dla szefów cenniejsi będą pracownicy z dyplomem i z doświadczeniem niż tylko z dyplomem. Koszt przyuczenia do pracy tych drugich może być dużo wyższy niż w przypadku osób z jakimkolwiek doświadczeniem -dodaje Pogórska.

A co z praktykami studenckimi?

Student po studiach dziennych nie jest jednak „żółtodziobem” Musi przecież odbyć praktykę studencką lub przejść wielomiesięczny staż. Kłopot w tym, że praktyka albo się nie odbywa, bo student załatwia sobie tylko odpowiedni „papier” albo nie ma nic wspólnego z przyuczeniem do zawodu. Nie brakuje studentów, którzy przyznają że na praktykach nic nie robili lub tylko kserowali i parzyli kawę. Student zaoczny, który pracował, musiał być efektywny. Inaczej nie otrzymałby zapłaty.

d279szr

- Oczywiście stosujemy tu uproszczenia. Bo nie ma statystyk na ten temat i mówimy tu tylko o stanowiskach pracodawców. Ja i tak będę forsować przekonanie, że opłaca się studiować porządnie i na dobrej uczelni. Taki absolwent ma większe szanse na awans, podwyżki, należy do elity - dodaje Pogórska.

81% Polaków: liczy się doświadczenie

Dziś na rynku pracy atutem jest przede wszystkim doświadczenie - wynika z sondażu przeprowadzonego w serwisie Praca.wp.pl. Aż 81% osób stwierdziło, że pracodawcy doceniają pracowników, którzy jak najwcześniej zaczęli zdobywać doświadczenie. Tylko 19% Polaków odpowiedziało, że szefowie biorą pod uwagę wykształcenie. W sondażu uczestniczyło 5740 osób.

Krzysztof Winnicki

d279szr

Podziel się opinią

Share
d279szr
d279szr