Przed wyborami przewidywaliśmy, że wygra Barrack Obama, a reakcja rynku na jego zwycięstwo będzie umiarkowanie pozytywna, ale krótkotrwała. Dokładnie tak to wyglądało. Po pierwszej pozytywnej reakcji zarówno na rynkach akcji, jak i EURUSD nie ma już śladu. Inwestorzy wracają do starych problemów w Europie, a na horyzoncie maluje się już coraz wyraźniej problem klifu fiskalnego w USA.