Agnieszka ma cztery sklepy i marzy o niedzieli bez handlu. "Oddałabym 2 tys. za ten luksus"
- Mój najdłuższy urlop w tym roku trwał pięć dni. Za pracujący weekend daję wolne pracownikom, ale sama nie odbieram wolnego. Policzyłam, że w niedzielę mam fajny utarg, ale koszt zatrudnienia dodatkowo dwóch osób do obsługi zjada mi większość zysku z tego dnia. Tak, marzę o wolnej niedzieli - mówi Agnieszka, właścicielka czterech sklepów spożywczych w Warszawie.