Trwa ładowanie...
d2w3haz

Ubezpieczenie szkolne nie zawsze najlepsze. Uwaga, bo można się "naciąć"

- W szkole córki oferta najtańszego ubezpieczenia grupowego kosztowała 64 zł. Poszukaliśmy z mężem samodzielnie i udało się znaleźć podobną polisę za 38 zł - napisała do nas za pośrednictwem platformy dziejesie.wp.pl pani Anna z Opola. Wyjaśniamy, jak działają szkolne ubezpieczenia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nie zawsze ubezpieczenie oferowane przez szkołę jest najkorzystniejsze dla naszego dziecka. Warto porównywać oferty różnych towarzystw
Nie zawsze ubezpieczenie oferowane przez szkołę jest najkorzystniejsze dla naszego dziecka. Warto porównywać oferty różnych towarzystw (East News, Fot: Adam STASKIEWICZ)
d2w3haz

Początek roku szkolnego to nie tylko zakup podręczników i wyprawki. Do tego dochodzą również wybory do samorządów uczniowskich, rady rodziców, a także klasowe zdjęcia i ubezpieczenia grupowe.

Właśnie w tej ostatniej sprawie napisała do nas pani Anna z Opola. Jak podkreśliła, zaoferowane przez szkołę ubezpieczenie okazało się prawie dwa razy droższe niż podobna polisa, wykupiona "na zewnątrz", w innym towarzystwie. Specjalnie nie podajemy nazw firm, by nie faworyzować żadnej z nich.

- Za taką samą sumę ubezpieczenia szkoła chciała ode mnie 64 zł rocznie, a przez internet zapłaciliśmy z mężem ledwie 38 zł - pisze do nas czytelniczka. Szkoła proponowała uczniom 3 warianty polisy - najtańszą za 64 zł, ale oprócz tego również takie z wyższą sumą ubezpieczenia - za 74 i 95 zł rocznie.

d2w3haz

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Nasza czytelniczka apeluje jednocześnie, by rodzice zawsze porównywali oferty na własną rękę.

Eksperci zastrzegają jednak, że nie zawsze ubezpieczenie w internecie będzie tańsze od oferowanego w szkole. Historia pani Anny może być więc efektem stosowanej przez poszczególne firmy polityki cenowej.

d2w3haz

- Jeśli chcemy porównać cenę jakichkolwiek dwóch produktów ubezpieczeniowych, powinniśmy mieć pewność, że mają one identyczne warunki. Inaczej porównanie nie ma sensu - mówi Wirtualnej Polsce Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Ekspertka zwraca jednak uwagę, że "z zasady ubezpieczenia grupowe są tańsze niż indywidualne". I czasami nie trzeba silić się na dodatkowe poszukiwania. - Jeśli dziecko nie potrzebuje ponadstandardowej ochrony, np. w związku z uprawianiem sportu, to ubezpieczenie oferowane w szkole może być wystarczające - mówi Wirtualnej Polsce.

- Ubezpieczenia indywidualne mogą być droższe, natomiast dają możliwość dopasowania rozwiązania do siebie, a także pozwalają uwzględnić ryzyka bardziej niestandardowe, związane np. z uprawianiem sportu - mówi Dorota M. Fal.

d2w3haz

Nasza rozmówczyni podkreśla jednak, że w niektórych przypadkach rzeczywiście warto rozejrzeć się za indywidualną polisą dla dziecka. Właśnie w przypadku, gdy dziecko na przykład jest aktywne fizycznie i udziela się sportowo.

- Można także łączyć oferty. Pamiętajmy, że wypłaty z wszystkich ubezpieczeń NNW sumują się i można kupić ubezpieczenie w szkole oraz doubezpieczyć dziecko indywidualnie. Najważniejsze jest, aby nie pozostawić dziecka bez żadnego ubezpieczenia - puentuje doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Przypomnijmy, że ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków w szkole nie jest obowiązkowe. Rodzice mogą je wykupić, jeśli chcą liczyć na odszkodowanie, gdy dziecko np. spadnie ze schodów w szkole i złamie rękę lub ulegnie innemu nieszczęśliwemu wypadkowi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2w3haz

Podziel się opinią

Share
d2w3haz
d2w3haz