Trwa ładowanie...

UE rozszerza sankcje wizowe i finansowe

Unia Europejska coraz bliżej nałożenia sankcji gospodarczych na Rosję za destabilizację sytuacji na Ukrainie - dowiedziało się Polskie Radio. Decyzja może zapaść już dziś (29.07) na spotkaniu ambasadorów państw członkowskich w Brukseli. Chodzi o sankcje, które mają uderzyć w strategiczne sektory rosyjskiej gospodarki.

Share
UE rozszerza sankcje wizowe i finansowe
Źródło: AFP
d2k5z5n

Bruksela długo przymierzała się do nałożenia surowych kar na Moskwę i sankcji gospodarczych. Prace przyspieszyły po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu.

d2k5z5n

- Rosyjska gospodarka poniesie wysokie koszty po wprowadzeniu przez nas sankcji - zapowiedział minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Philip Hammond podczas wczorajszej wizyty w Warszawie. Bardzo szybko, jak na unijne standardy, Komisja Europejska przygotowała propozycje rozwiązań ekonomicznych i projekt zmiany przepisów umożliwiających ich nałożenie. - Teraz kraje członkowskie muszą zdecydować, które z propozycji sankcji wybiorą - dodał rzecznik Komisji Europejskiej Joanthan Todd.

Sankcje przewidują ograniczenie dostępu największym rosyjskim bankom dostępu do rynków kapitałowych, embargo na dostawy broni, a także zakaz sprzedaży Rosjanom zaawansowanych technologii, w tym związanych z poszukiwaniem i wydobyciem ropy ze złóż arktycznych.

Unijni ambasadorowie powinni zdecydować, którego z najbliższych współpracowników Władimira Putina dopiszą do czarnej listy i które rosyjskie firmy obejmą sankcjami. Decyzja ma być opublikowana jutro wieczorem w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że chodzi o ośmiu rosyjskich oligarchów i trzy firmy.

d2k5z5n

Nowa lista nie będzie długa, ale są "to istotne osoby i podmioty" - twierdzą dyplomaci. Chodzi o osoby i podmioty, które "wspierają albo czerpią korzyści z działań rosyjskich decydentów", odpowiedzialnych za politykę destabilizowania Ukrainy.

Według nieoficjalnych informacji sankcje mogą objąć osiem osób i trzy firmy, ale ostateczna lista nie jest jeszcze gotowa.

Do tej pory UE nałożyła sankcje wizowe i finansowe na 87 osób (prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie, rosyjskich polityków, szefów służb, i wojskowych), a także zamroziła aktywa 20 spółek i organizacji.

W poniedziałek kraje unijne uzgodniły także wprowadzenie ograniczeń dotyczących inwestycji na zajętym przez Rosję Krymie oraz w Sewastopolu. Restrykcje mają objąć inwestycje w dziedzinie infrastruktury transportowej, w sektorze energetyki i w sferze poszukiwań i wydobycia ropy, gazu i minerałów.

d2k5z5n

Uzgodnienia te zostaną potwierdzone przez rządy państw Unii w drodze tzw. procedury pisemnej i mają zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w środę wieczorem.

Najważniejszą decyzją, którą przygotowuje UE, jest wprowadzenie sankcji sektorowych wobec Rosji, aby nakłonić ją do zaprzestania wspierania separatystów na wschodniej Ukrainie. Będzie to główny temat wtorkowej narady unijnych ambasadorów, która ma rozpocząć się o godz. 9.30. Sankcje te mają obejmować: odcięcie głównych banków rosyjskich z większościowym udziałem państwa od nowego finansowania na rynku UE, embargo na broń, zakaz eksportu niektórych przedmiotów podwójnego zastosowania dla rosyjskiego sektora obronnego i ograniczenie eksportu zaawansowanych technologii i sprzętu potrzebnego do eksploatacji złóż ropy naftowej.

W piątek Komisja Europejska przyjęła projekty rozporządzeń dotyczące wprowadzenia tego rodzaju sankcji. Jeśli we wtorek na spotkaniu ambasadorów dojdzie do porozumienia, to sankcje będą musiały jeszcze zatwierdzić rządy państw UE, co zapewne stanie się również w drodze tzw. procedury pisemnej. W piątek szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zaapelował do przywódców unijnych, by upoważnili swych ambasadorów przy Unii do wyrażenia zgody na sankcje, aby nie było potrzeby zwoływania dodatkowego szczytu UE.

Według unijnych dyplomatów żaden kraj UE nie sprzeciwia się wprowadzeniu sankcji sektorowych. Pakiet przygotowany przez Komisję Europejską zapewnia równowagę - głównie między Niemcami, Francją i Wielką Brytanią - jeśli chodzi o koszty wprowadzenia restrykcji. Niemcy mogą ponieść koszty głównie wskutek ograniczeń sprzedaży technologii w sektorze energii, Wielka Brytania - wskutek ograniczeń przepływu kapitału, a Francja - w konsekwencji embarga na broń, które ma objąć jednak tylko nowo zawierane transakcje; Francuzi nadal będą mogli dostarczyć Rosji zamówione okręty desantowe Mistral.

d2k5z5n

W pracach nad sankcjami mogą pojawić się problemy proceduralne, związane np. z terminem wygaśnięcia restrykcji - twierdzą dyplomaci. Część państw chce, żeby ustalić konkretną datę, do której restrykcje miałyby obowiązywać, a wówczas potrzebna byłaby jednomyślna zgoda państw Unii, aby je przedłużyć. Inne kraje uważają, że sankcje powinny być przedłużane automatycznie, a dopiero decyzja ministrów spraw zagranicznych powodowałaby ich wygaśnięcie.

Na zaostrzenie sankcji wobec Rosji UE zdecydowała się po katastrofie malezyjskiego samolotu pasażerskiego, który 17 lipca został zestrzelony nad obszarem kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. Zginęło prawie 300 osób. UE uznała, że katastrofa była konsekwencją dostarczania separatystom ciężkiej broni przez granicę rosyjsko-ukraińską.

Z Brukseli Anna Widzyk

d2k5z5n

Podziel się opinią

Share
d2k5z5n
d2k5z5n