Urzędniczy absurd! Rozbiorą ludziom drogę, bo nie ma jej w planach

W Przeworsku na Podkarpaciu mieszkańcy stracą jedyny dojazd do swojego bloku. Po 12 latach urzędnicy odkryli, że droga osiedlowa jest samowolką budowlaną.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Urzędniczy absurd! Rozbiorą ludziom drogę, bo nie ma jej w planach
(Fakt, Fot: Laskar Media)
WP

To jakaś paranoja! – Chcą nam zburzyć dobrą, asfaltową, drogę, żeby... wybudować tutaj nową – łapią się za głowy mieszkańcy bloku przy ul. Dworcowej 8 w Przeworsku na Podkarpaciu. Niedługo stracą swój jedyny dojazd do domów, bo właśnie tak każą urzędnicy, którzy nagle odkryli, że istniejąca 12 lat droga jest budowlaną samowolką.

Zgodnie z decyzją Wojewódzki Inspektora Nadzoru Budowlanego droga musi zniknąć do końca października. Inaczej spółdzielnia zapłaci 15 tys. zł kary, a do tego będzie musiała pokryć koszty rozbiórki, które urzędnicy zlecą komuś innemu.

Mieszkańcy są załamani, bo stracą jedyny dojazd, który prowadzi do ich bloku. – Nawet sobie tego nie wyobrażam. Przecież nie tylko dla nas będzie to uciążliwe. Nie dotrze karetka, ani straż pożarna. Najgorsze, że nikogo to nie interesuje – mówi Janusz Czerwiński (47 l.), jeden z lokatorów.

WP

Droga prowadząca do bloku powstała razem z budynkiem. Było to 12 lat temu. Spółdzielnia twierdzi, że na wszystko miała pozwolenia. Dopiero po kilku latach ktoś doszukał się błędu. Okazało się, że kiedy drogowcy wylewali asfaltowy dywanik zmienił się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

W nowym planie osiedlowej ulicy po prostu nie ma, a zgoda została wydana na podstawie nieaktualnych map. Sprawą zajął się inspektor nadzoru budowlanego, dla którego sprawa jest oczywista. Skoro nie ma drogi na planie, to nie powinno być też jej w terenie. Najciekawsze, że inspektor przyznaje, że po egzekucji wyroku czyli rozbiórce samowolki, może powstać nowa droga, o ile będą pozwolenia.

Miasto aby rozebrać drogę musi wydać 20 tys. zł, a żeby potem wybudować w tym miejscu nową aż 70 tys. zł. A na to pieniędzy nie ma. Mieszkańcy są oburzeni. – Dlatego za urzędnicze błędy muszą płacić zwykli ludzie?! – pytają zbulwersowani i zapowiadają, że będą protestować w obronie swojego kawałka asfaltu.

Obława na zboczeńca w Bydgoszczy

WP
Polub WP Finanse
WP
WP