Trwa ładowanie...
węgiel

W składach zabrakło węgla. Trzeba będzie na niego czekać nawet do listopada

W nocy temperatura zbliża się do zera, tymczasem w wielu składach opału węgla kupić się nie da. A jeśli jest - trzeba za niego płacić dużo więcej niż przed rokiem.

Share
W składach zabrakło węgla. Trzeba będzie na niego czekać nawet do listopada
Źródło: Fotolia, fot: fotolia
d1zs6eq

W jednym z krakowskich składów węgla zapisy na sprzedaż przyjmowane są na 10 dni do przodu, a i tak w składzie nie ma dostępnego całego asortymentu - dowiaduje się PAP.

- Sprzedajemy tylko to, co dostaniemy z kopalni, a są to naprawdę znikome ilości. Generalnie jest duży problem z węglem. Dziś pojechał kierowca do kopalni "Piast" z awizacją po węgiel orzech i jest duża kolejka samochodów oczekujących. W ubiegłym roku o tej porze mieliśmy cały skład z zaopatrzeniem na całą zimę, a w tej chwili mamy tylko na bieżącą sprzedaż - mówi sprzedawczyni z krakowskiego składu.

Ceny węgla w Krakowie - w stosunku do ubiegłego roku - poszły w górę od 30 do 70 zł na tonie. Najtańszy orzech kosztuje tu 750 zł, a najdroższy jest po 830 zł - w zeszłym roku ten węgiel kosztował 690 zł.

d1zs6eq

Problem jest również z ekogroszkiem. Najtańszy w krakowskim składzie kosztuje 675 zł luzem, a najdroższy 890 zł i jest droższy w stosunku do ubiegłego roku o około 150 zł.

Zobacz też: Smog w Polsce. Miasto pod Krakowem bardziej zanieczyszczone niż Pekin

Podobna sytuacja jest w składach w innych miejscowościach Małopolski. W Nowym Sączu skład przy ul. Węgierskiej nie otrzymał we wtorek żadnej dostawy.

- Nie wiemy, jak będzie w kolejnych dniach. Jeżeli przyjedzie auto z węglem to rozchodzi się jak ciepłe bułeczki. Robimy zapisy na węgiel, ale te dostawy, które do nas docierają, to naprawdę minimalne ilości - dowiedziała się PAP w nowosądeckim składzie opału.

d1zs6eq

Cena węgla orzecha pierwszej klasy w Nowym Sączu to około 1000 zł za tonę. Za drugą klasę trzeba zapłacić około 860 zł.

O problemach z zakupem węgla donosi też wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna", według którego na surowiec przyjdzie poczekać kilka tygodni.

- Braki węgla opałowego są bardzo odczuwalne, a ludzie jak słyszą, że go brakuje, kupują więcej na wszelki wypadek. Po pierwsze, krajowi producenci fedrują mniej, niż zakładali, a po drugie, są problemy z importem - tłumaczy "DGP" Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Według niego w niektórych miejscach w Polsce, np. pod Wałbrzychem, tworzą się listy kolejkowe.
- W ekstremalnych przypadkach faktycznie niektórzy poczekają na węgiel kilka tygodni - mówi dziennikowi Horbacz.

Problemów z węglem nie mają natomiast autoryzowani dilerzy węgla Polskiej Grupy Górniczej.
- Mamy każdą ilość węgla i nie mamy problemów z dostawami. Problemy z węglem mają handlujący spoza listy autoryzowanych sprzedawców i oni będą mieć problemy z dostawami - wyjaśnił PAP sprzedawca z Chełmca.
Szymon Bafia

d1zs6eq

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1zs6eq
d1zs6eq