Wojna Tesco z Unilever. Produkty znikają z półek, a wszystkiemu winny słaby funt

10-procentowych podwyżek na swoje produkty zażądał od największych brytyjskich sieci handlowych producent żywności, kosmetyków i środków czystości Unilever. Wśród nich było m. in. Tesco, które odmówiło poniesienia cen. W rewanżu producent przestał dostarczać produkty do sklepów.

Obraz
Paul/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

10-procentowych podwyżek na swoje produkty zażądał od największych brytyjskich sieci handlowych producent żywności, kosmetyków i środków czystości Unilever. Wśród nich było m.in. Tesco, które odmówiło poniesienia cen. W rewanżu producent przestał dostarczać produkty do sklepów. - Rzeczywiście mamy problemy z dostępnością produktów Unilevera, ale liczymy, że zostaną one wkrótce zażegnane - powiedział Reutersowi rzecznik sieci. Z kolei, jak poinformował money.pl polski oddział Tesco, sprawa dotyczy tylko rynku brytyjskiego.

Według doniesień zagranicznych mediów, dziesiątki produktów giganta spożywczego, kosmetycznego i przemysłowego Unilever zniknęło ze sklepu on-line, dostępnego dla angielskich klientów. Chodzi o najpopularniejsze proszki do prania, artykuły spożywcze czy kosmetyki. Do koncernu należą bowiem takie marki jak Persil, Dove, Flora, Signal, Domestos, Lipton, Algida, Marmite, Axe czy Rexona (te dwie ostatnie w Wielkiej Brytanii występują jako Lynx i Sure).

Skąd konflikt? Wszystko przez taniejącego od czasu ogłoszenia Brexitu funta. W stosunku do dolara od końca czerwca stracił już prawie 20 proc. i teraz oscyluje wokół 1,2. Podobnie jak do złotego. Jeszcze nieco ponad 3 miesiące temu trzeba było za funta zapłacić blisko 5,80 zł, a teraz wystarczy zaledwie ok. 4,70 zł.

Obraz

Tak w tej chwili wygląda strona sklepu on-line Tesco (źródło: tesco.com).

Ponieważ Unilever wiele swoich zakładów produkcyjnych ma poza Wielką Brytanią i musi płacić dostawcom w obcej walucie, krach na funcie mocno uderzył giganta po kieszeni. Żeby powetować sobie straty kursowe, producent zażądał 10-procentowych podwyżek cen od Tesco, ale jak donosi Reuters, również od innych brytyjskich hipermarketów, takich jak Asda, Sainsbury i Morrisons.

Tesco nie zgodziło się na zmianę cen, więc w odwecie Unilever przestał dostarczać swoje produkty. Od środowego wieczora nie można już ich kupić w sklepie on-line, z kolei stacjonarne placówki wyprzedają resztki z ostatnich dostaw. - Rzeczywiście mamy problemy z dostępnością produktów Unilevera, ale liczymy, że zostaną one wkrótce zażegnane - powiedział rzecznik brytyjskiej sieci. Jak donosi na Twitterze Joe Hills, dziennikarz telewizji ITV, Unilever również liczy na szybkie zażegnanie sporu. "Te 10 proc. to i tak niewielka część tego, co straciliśmy przez słabego funta" - miał usłyszeć reporter.

Unilever insists 10% price hike in UK is "substantially less" than what's required to offset the fall in profits as a result of slump in ?. -- Joel Hills (@ITVJoel) 13 października 2016

Co ciekawe, podwyżka miała objąć nie tylko te towary, których koszty produkcji znacząco wzrosły przez osłabiającego się funta. Sieci handlowe nie zgodziły się, wskazując na fakt, że wiele produktów jest w rzeczywistości wytwarzanych w Wielkiej Brytanii, wiec kurs waluty nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia.

- Największy problem polega na tym, że taki wielki producent przychodzi i zarządza podwyżki w sklepach, bez żadnych negocjacji czy dyskusji. To właśnie takie podejście zdenerwowało przedstawicieli sieci handlowych - relacjonuje Reutersowi jedna z osób znających rynek. Według informacji Sky, Asda, Sainsbury i Morrisons również nie zamierzają ugiąć się pod presją koncernu.

Sprawy nie chcieli komentować przedstawiciele polskiego oddziału Unilevera. Spokojni mogą być natomiast klienci w naszym kraju. - Opisana sytuacja dotyczy jedynie rynku brytyjskiego i nie ma wpływu na działanie Tesco w Polsce - poinformowało money.pl biuro prasowe sieci.

Co ciekawe, prezesem Tesco jest obecnie Dave Lewis, który jeszcze kilka lat temu zajmował wysokie stanowisko w... Unilever. W zeszłym tygodniu zapowiadał zmiany w relacjach z dostawcami i powiedział, że nie mogą oni domagać się profitów przy słabym funcie, skoro przy mocnej walucie sami takich nie dawali.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇