WP

Wypadki drogowe. Liczba ofiar w Polsce rośnie, ale rząd ukrywa statystyki

Polska znajduje się wśród krajów europejskich z największą liczbą ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców. Co gorsza, sytuacja w ostatnim czasie jeszcze się pogorszyła. Publikacja danych na temat wypadków drogowych została jednak przez rząd wstrzymana.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Potrącenia na przejściach dla pieszych to zmora polskich ulic.Wymierzane przez sądy kary za zawinione przez kierujących śmiertelne potrącenia są zazwyczaj symboliczne.
Potrącenia na przejściach dla pieszych to zmora polskich ulic.Wymierzane przez sądy kary za zawinione przez kierujących śmiertelne potrącenia są zazwyczaj symboliczne. (Jacek Litwin/East News)
WP

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", w zeszłym roku w Polsce na drogach zginęły 2862 osoby, czyli o 31 więcej niż rok wcześniej. Wzrost liczby ofiar nastąpił także w 2016 roku.

Według danych Komisji Europejskiej w 2018 r. na naszych drogach zanotowano 76 śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na 1 mln mieszkańców. Wyraźnie gorzej jest tylko w Rumunii i Bułgarii.

Średnia unijna to 49 ofiar na milion mieszkańców, a w Wielkiej Brytanii jest to nawet 28 osób. Zdecydowanie lepiej od Polski wypada też Słowacja ze statystyką 46 ofiar na milion mieszkańców.

WP

Obejrzyj: Wojciech Pasieczny: w Polsce brakuje patroli policyjnych

Jak poinformował niedawno "Dziennik Gazeta Prawna", od stycznia do marca 2019 roku na polskich drogach zginęło aż o 105 osób więcej niż w pierwszym kwartale 2018 roku. Oznacza to wzrost aż o jedną piątą.

Statystyk tych nie widać jednak w publicznie dostępnych źródłach. "Gazeta Wyborcza" informuje, że ze strony internetowej Komendy Głównej Policji znikły statystki wypadków drogowych, które były dotąd publikowane co miesiąc.

WP

Od 2011 roku Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego co rok publikowała raport na temat finansowych kosztów wypadków drogowych. Ostatni raport pojawił się jednak w 2016 roku.

Po objęciu władzy w resorcie infrastruktury przez Andrzeja Adamczyka, częstotliwość publikacji tych raportów spadła do ustawowego minimum, czyli raz na trzy lata. Kolejny, dotyczący 2018 roku jest jednak wciąż w opracowaniu.

Pytany w Sejmie o pogorszenie się stanu bezpieczeństwa na polskich drogach, minister Adamczyk ocenił, że w 2011 r. został przyjęty "zbyt ambitny i nieprzystający do życia plan".

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP