Trwa ładowanie...
d4llo7x
kontrola

Zarządzono następną kontrolę prędkościomierzy w Airbusach

W wydanej we wtorek dyrektywie Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) nakazała sprawdzenie niektórych zamontowanych w Airbusach ciśnieniowych czujników prędkości (rurek Pitota) produkcji amerykańskiej firmy Goodrich - po tym, gdy w ubiegłym miesiącu nakazano zastąpić nimi takie same urządzenia, wytwarzane przez francuską firmę Thales.

Share
d4llo7x

Hipoteza błędnych wskazań aparatury Thalesa znajduje się w centrum uwagi ekspertów, wyjaśniających przyczyny katastrofy Airbusa A330 towarzystwa Air France, który, lecąc z Rio de Janeiro do Paryża, runął do Atlantyku 1 czerwca bieżącego roku. Zginęło wtedy wszystkich 228 osób, znajdujących się na pokładzie.

Jak wskazuje dyrektywa rezydującej w Kolonii unijnej agencji, pojawiły się doniesienia o luźnych uszczelnieniach w pewnej liczbie egzemplarzy rurek Pitota produkcji Goodricha, co może być usterką fabryczną. Jeśli nie zostanie to naprawione, wydostawanie się powietrza z czujnika spowoduje jego błędne wskazania.

Goodrich skonstruował swe urządzenia specjalnie dla dużych modeli Airbusa - A330 i A340. Jak zaznaczyła rzeczniczka EASA, z problemem tym będzie się można "względnie łatwo" uporać i jest nieprawdopodobne, by wywołał on poważniejsze zakłócenia w komunikacji lotniczej.

Według rzecznika Airbusa, kontrola dotyczy "ograniczonej partii" czujników, które są identyfikowane dzięki numerom fabrycznym.

Śledztwo wykazało niespójność wskazań trzech rurek Pitota rozbitego Airbusa, ale rzeczywista przyczyna katastrofy wciąż nie jest znana.

d4llo7x

Podziel się opinią

Share
d4llo7x
d4llo7x