70 proc. kurierów może zrezygnować. Winne nowe przepisy UE
Zmiany w unijnych przepisach o pracy platformowej mogą sprawić, że nawet 70 proc. kurierów zrezygnuje z pracy - informuje Wolt. Jednak zdaniem firmy skutki odczują też klienci, ponieważ koszty dostaw mogą wzrosnąć.
Unijna dyrektywa dotycząca pracy na platformach internetowych zaczęła obowiązywać w grudniu 2024 r., a Polska musi ją wdrożyć do końca 2026 r. Celem zmian jest poprawa warunków zatrudnienia, ale zdaniem przedstawicieli firm kurierskich, przepisy mogą przynieść efekty odwrotne od zamierzonych - zwłaszcza, jeśli zostaną wprowadzone w najbardziej restrykcyjny sposób.
Dlaczego woda w restauracji jest tak droga? Przedsiębiorca tłumaczy
Ceny dostaw w górę
Według raportu przygotowanego na zlecenie firmy Wolt, który cytuje "Fakt", wprowadzenie tradycyjnych umów o pracę dla kurierów oznaczałoby wzrost cen dostaw w Polsce o 9-12 proc. Oznacza to, że klienci mogą zapłacić za pizzę lub inne produkty nawet kilka złotych więcej.
- Gdyby Polska wdrożyła dyrektywę w najbardziej sztywny sposób, spowodowałoby to podwyżki cen dla konsumentów i spadek popytu - ostrzega Veronika Bush, dyrektor ds. polityki publicznej w Wolt na Europę Środkowo-Wschodnią.
Wzrost cen dostaw wpłynie negatywnie na małe i średnie przedsiębiorstwa, takie jak restauracje, sklepy czy kwiaciarnie. Spadek liczby zamówień online może kosztować lokalny handel nawet do 534 mln zł rocznie. Według prognoz do 2030 r. roczne przychody firm korzystających z usług kurierów mogą być niższe nawet o 750 mln zł.
Ponad 70 proc. dostawców jedzenia może odejść
Najpoważniejsze zmiany przewidywane są jednak dla samych kurierów. Z raportu wynika, że może zniknąć od 39 do 41 tys. możliwości zarobkowych, czyli 75-78 proc. obecnie dostępnych miejsc pracy dla kurierów dostawczych. Łączne zarobki osób współpracujących z platformami mogłyby spaść od 24 do 71 mln zł rocznie.
Kurierzy najczęściej wybierają tę formę zarabiania właśnie z powodu elastyczności. Według badań firmy Copenhagen Economics z 2024 r., 81 proc. z nich ceni sobie możliwość decydowania o czasie i miejscu pracy. Z kolei 76 proc. deklaruje, że gdyby stracili swobodę wyboru godzin lub trasy, rozważyliby odejście z zawodu.
Veronika Bush z firmy Wolt podkreśla, że jej spółka chce współpracować z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, by znaleźć optymalny sposób wdrożenia dyrektywy. Celem jest ochrona praw kurierów, ale bez blokowania innowacji i utrudniania działalności lokalnych przedsiębiorstw.
W Polsce z platformą Wolt współpracuje obecnie około 11 tys. podmiotów, a dostawy w grudniu obsługiwało ponad 9,6 tys. kurierów.
źródło: "Fakt"