wp

Abolicja abonamentowa. Państwo jest gotowe darować nam długi, czego oczekuje w zamian?

Przez lata nie płaciłeś abonamentu RTV, a teraz państwo się dowie, że jednak masz telewizor. Spokojnie, nie będziesz musiał płacić abonamentu wstecz, nie grozi ci też kara. Nowa ustawa abonamentowa przewiduje abolicję dla uchylających się od płacenia na publiczne media, ale jest jeden warunek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Abolicja abonamentowa. Państwo jest gotowe darować nam długi, czego oczekuje w zamian?
(Fotolia, Fot: manaemedia)

Aby móc skorzystać z dobrodziejstwa ustawodawcy, trzeba będzie wnieść opłaty abonamentowe za co najmniej pół roku, i to nie później niż trzy miesiące po wejściu w życie nowych przepisów.

W takim przypadku z mocy ustawy zostanie umorzone postępowanie egzekucyjne, a zaległości - darowane. Warto podkreślić, że nie będzie wszczynać się w stosunku do takich osób żadnych postępowań.

wp

Biada jednak tym, którzy z abolicji nie skorzystają i nie zapłacą za abonament RTV z góry za pół roku. W takim przypadku państwo nie będzie litościwe - ściąganiem długu zajmie się urząd skarbowy, który będzie mógł wejść na konto dłużnika i pobrać odpowiednią sumę, nawet 1,5 tys. zł.

Abolicja to dobra informacja dla osób, które nie płaciły dotąd abonamentu i obawiały się konsekwencji finansowych. Wcześniejsze wersje projektu nowej ustawy nie były tak liberalne.

Zakładano bowiem wzywanie dłużników do zapłaty zaległego abonamentu 5 lat wstecz wraz z odsetkami, co dałoby sumę około 1,5 tys. zł. Gdyby ktoś nie wpłacił tej sumy w ciągu 7 dni, ściągnięciem tych pieniędzy miałby zająć się urząd skarbowy.

wp

Wideo: Abonament? Żakowski: tak, ale telewizja dla Polaków:

Zaległości z tytułu nieuiszczania opłat abonamentowych przedawniają się po upływie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstał obowiązek ich uiszczenia. Oznacza to, że teraz możliwa byłaby egzekucja tylko zaległości z lat 2012-2017.

Resort kultury uznał, że gra nie jest warta świeczki i lepiej wprowadzić abolicję, która daje nadzieję na skokowy wzrost ściągalności abonamentu. Zobaczmy, jak wyglądało rozumowanie autorów nowych przepisów.

wp

Zaległości abonamentowe za lata 2012-2016 wynoszą ponad 3,1 mld zł, a w ostatnich latach udawało się ściągać zaledwie jedną piątą należnych środków. Resort kultury obliczył, że przy takiej skuteczności, udałoby się więc wyegzekwować tylko 550 mln z 3,1 mld zł.

Rząd uznał, że lepiej będzie machnąć ręką na tę sumę, za to zachęcić ludzi do dobrowolnego płacenie abonamentu. W ten sposób liczy na szybkie i trwałe zwiększenie skuteczności poboru abonamentu.

Założono, że docelowa ściągalność od nowo zarejestrowanych abonentów wyniesie 80 proc.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp