wp

Sposoby na kablówkę i abonament RTV. Jak uniknąć kosztów i nie dać się spisać Poczcie Polskiej?

Nadchodzące "uszczelnienie" systemu poboru abonamentu RTV wywołuje niepokój u wielu abonentów kablówek i platform cyfrowych. Nowe przepisy wymuszą na operatorach tych usług przekazanie danych swoich klientów Poczcie Polskiej, co umożliwi jej ściąganie z nich abonamentu RTV. Jak bez kosztów zerwać umowę z kablówką i uniknąć transferu swoich danych? Są na to sposoby.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sposoby na kablówkę i abonament RTV. Jak uniknąć kosztów i nie dać się spisać Poczcie Polskiej?
(Shutterstock.com)

"W ogóle nie oglądam TVP, więc nie będę płacił abonamentu". "To jest tuba propagandowa rządu, nie będę tego finansował". "Nie zgadzam się, by bez mojej zgody moje dane trafiły do Poczty Polskiej".

Powody, dla których wielu klientów sieci kablowych i platform cyfrowych sprzeciwia się nowym przepisom o poborze abonamentu, są różne. Łączy ich za to chęć wymknięcia się nowym regulacjom, które mają zacząć obowiązywać jeszcze w czasie wakacji.

wp

Jak pokazuje badanie przeprowadzone agencję mediową MEC, aż trzy czwarte klientów kablówek i platform cyfrowych sprzeciwia się przekazywaniu ich danych Poczcie Polskiej. Nawet 1,5 mln klientów zapowiada rezygnację z ich usług.

Rozwiązanie umowy z operatorem płatnej telewizji przed wejściem w życie nowych przepisów może jednak okazać się kosztowne. Umowa tego typu jest tak skonstruowana, że jeśli klient postanowi ją przedwcześnie zerwać, musi zapłacić operatorowi równowartość przyznanej ulgi w ramach promocji. Oczywiście proporcjonalnie do czasu, o który "skraca sobie" tę umowę.

Na szczęście istnieje furtka, która pozwala zakończyć taką umowę bez żadnych konsekwencji finansowych, nawet jeśli niedawno została podpisana na dwa lata. Jaki to sposób?

wp

W ciągu roku sieci kablowe średnio dwukrotnie wprowadzają nowe promocje lub lepszej jakości usługi w dotychczasowych cenach. Dla klienta jest to korzyść, ale jednocześnie okazja, by taką umowę bezceremonialnie zerwać.

Obowiązujące w Polsce dają nam bowiem prawo odstąpić od umowy, gdy operator dokonuje zmian w cenniku, regulaminie lub ofercie programowej. Gdy zostanie wycofany nawet jeden dotychczas dostępny program, możemy zrezygnować z kablówki - bez konieczności zwrotu przyznanej ulgi lub zapłaty kary umownej.

Warto zaznaczyć, że operator nie może zabezpieczyć się przed tym za pomocą zapisu w umowie. "Operator zastrzega sobie prawo do zmiany programów wchodzących w skład poszczególnych pakietów" - to klauzula niedozwolona. Jest nie tylko nieważna, ale nawet naraża operatora na konsekwencje prawne.

Pamiętajmy, że wchodzące niedługo w życie przepisy o przymusowym przekazywaniu danych Poczcie Polskiej nie są podstawą do zastosowania klauzuli o zmianie warunków umowy. Jeśli zmiana warunków umowy wynika bezpośrednio ze zmiany przepisów prawa, nie możemy skorzystać z tego przywileju.

wp

Co w sytuacji, gdy operatorzy, świadomi możliwych konsekwencji, przestaną wprowadzać zmiany usług, nie dając klientom pretekstu do ucieczki? W tej sytuacji w grę wchodzi jeszcze jeden sposób - przepisanie umowy na babcię lub dziadka.

Zgodnie z obowiązującymi od lat przepisami, osoby powyżej 75 lat są zwolnione z płacenia abonamentu. Oznacza to, że jeśli mają umowę z kablówką lub platformą cyfrową, nawet jeśli ich dane zostaną przekazane Poczcie Polskiej, nic z tego nie wyniknie.

Jak w praktyce miałby wyglądać scenariusz akcji "oddaj babci kablówkę"? Dokonujemy cesji naszej umowy z kablówką na babcię, która ma ukończone 75 lat i nadal korzystamy z telewizji, jak dotychczas. Po wejściu nowych przepisów w życie, operator kablówki przekazuje aktualne dane swoich klientów, czyli już naszej babci. Nasze dane pozostają bezpieczne.

wp

Zaznaczmy, że jeśli babcia nie mieszka z nami, taki sposób oznacza omijanie przepisów abonamentowych. Jeśli bowiem mamy w domu telewizor, musimy za niego płacić. Egzekwowanie tego idzie jednak państwu bardzo słabo, stąd nowe przepisy wymuszające na operatorach płatnej telewizji przekazywanie danych klientów Poczcie Polskiej.

Metoda "na babcię" ma jednak jeden potencjalny słaby punkt - w umowach z kablówkami zazwyczaj jest zapis uniemożliwiający dokonania ich cesji na inną osobę.

W sytuacji, gdy operatorzy płatnej telewizji będą mieli do czynienia z masowym odpływem klientów, może okazać się, że chętnie przymkną na to oko, byle zatrzymać u siebie klienta. Nawet jeśli średnia wieku ich abonentów miałaby gwałtownie wzrosnąć.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp