Trwa ładowanie...

Blokada kursu franka - także w Polsce?

Węgry są coraz bliższe zamrożenie kursu franka dla właścicieli kredytów hipotecznych. Dziś ponad połowa z zaciągniętych tam pożyczek na zakup mieszkania jest denominowanych w szwajcarskiej walucie. Ta, podobnie jak w stosunku do polskiego złotego, od czasu wybuchu światowego kryzysu gwałtownie się umacnia do forinta.
Share
Blokada kursu franka - także w Polsce?
Źródło: Wirtualna Polska, Fot: Jan Kaliński
d2xd9g8

Z tego powodu coraz więcej kredytobiorców przestaje spłacać zadłużenie. Kontrowersyjny pomysł rządu Viktora Orbána ma im ulżyć i obniżyć ratę nawet o kilkadziesiąt procent. O opinię czy zamrożenie kursu się opłaca spytaliśmy eksperta od kredytów hipotecznych w Open Finance Marcina Krasonia oraz analityka rynku walut Marka Rogalskiego z DM BOŚ.

KURSY WALUT ON-LINE »

Marcin Krasoń, Open Finance
Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki - historyczne przysłowie okazuje się mieć przełożenie na współczesność. Zarówno Polacy jak i Węgrzy dźwigają na swych barkach tysiące kredytów hipotecznych rozliczanych we franku szwajcarskim.

d2xd9g8

Kryzys i rosnący kurs franka spowodowały, że w obu krajach coraz więcej kredytobiorców ma problemy z bieżącą obsługą zadłużenia. W Polsce gospodarstwa domowe nie radzą sobie z obsługą kredytów za ponad 35 mld zł, to wartość dwukrotnie wyższa niż przed dwoma laty.

Oprócz pomysłów ministra Waldemara Pawlaka, by zmusić banki do rezygnacji ze spreadów, które znacznie podnoszą koszt kredytów walutowych, polskie władze nie pochylały się na razie nad interesami posiadaczy kredytów walutowych we frankach czy euro. Banki też nie starają się im pomóc.

Tamtejszy rząd, któremu przewodniczy Viktor Orbán, chce ulżyć rodakom poprzez zablokowanie kursu franka na maksymalnym poziomie, nawet o ok. jedną piątą niższym niż rynkowy. Po prostu zamiast wolnorynkowych 217 forintów za franka, kredyty hipoteczne w szwajcarskiej walucie będą przeliczane po kursie 180 forintów. Taki krok doprowadziłby to natychmiastowego obniżenia rat kredytów o 15-20 procent.

Tymczasowo różnicę kursową miałyby pokrywać banki, w innej wersji zaś padł pomysł, by sfinansował to rząd. Ten kij, jak to zwykle bywa, ma jednak dwa końce: kwota ta zostałaby doliczona do kredytu i rozłożona w czasie, w końcu klienci i tak będą musieli to oddać, a gdyby różnice wziął na siebie rząd, mogłoby to mocno nadwyrężyć budżet kraju.

d2xd9g8

Watro też zwrócić uwagę, że pomysł taki rozwiązuje tylko jeden z dwóch problemów, z którymi muszą borykać się "frankowi" kredytobiorcy - wysokość raty. Dla wielu osób większym kłopotem jest jednak stan zadłużenia, który w praktyce uniemożliwia sprzedaż mieszkania czy domu, bowiem oznaczałoby to obowiązek dopłacenia np. 100 tys. forintów.

Także w Polsce zablokowanie kursu franka jest rozwiązaniem krótkoterminowym i pomaga tylko częściowo. Nie istnieje raczej możliwość, by koszty tej operacji wziął na siebie rząd, zatem tak naprawdę jest to tylko przesunięcie problemu w czasie, a nie rozwiązanie go.

Marek Rogalski, analityk DM BOŚ
Węgierski premier Victor Orban od jakiegoś czasu zadziwia rynki swoimi radykalnymi pomysłami, teraz mamy kolejny z nich. To gra vabank - jeżeli Węgrom uda się przekonać zagranicznych inwestorów do tego, że są w stanie nieszablonowo, ale jednak skutecznie zreformować gospodarkę - to w horyzoncie 3,5 roku kurs CHF/HUF może i spadnie poniżej bariery 180 i taka operacja wszystkim się opłaci.

Jeżeli jednak nie, to za błędy zapłacą kredytobiorcy… i węgierski rząd, który zmarnuje środki z budżetu. Straci też zupełnie zaufanie wśród zagranicznych instytucji finansowych, które już jest nie najlepsze. Ucierpi na tym też gospodarka. Dlatego prawdopodobieństwo wprowadzenia podobnych rozwiązań w Polsce uważam za mało realne. Nasz rząd ma zupełnie inną filozofię działania.

d2xd9g8

Podziel się opinią

Share
d2xd9g8
d2xd9g8