Trwa ładowanie...

Ekspert: Eurazjatycka Unia Gospodarcza może zaszkodzić firmom

Powstanie Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) wiąże się dla Białorusi z licznymi minusami, takimi jak ryzyko upadku części przedsiębiorstw - oświadczył w czwartek niezależny białoruski ekspert, szef centrum Strategia Leanid Zaika.
Share
Ekspert: Eurazjatycka Unia Gospodarcza może zaszkodzić firmom
Źródło: Fotolia, Fot: apops
d3i0y1v

Ekspert ostrzegł, że utworzenie EUG spowoduje zwiększenie konkurencji na rynkach państw członkowskich, co może doprowadzić do bankructwa części białoruskich firm. - Uważam, że może to spotkać nawet 15 procent z nich - ocenił. Zaika wskazał również, że ceny surowców i towarów pozostaną nadal regulowane, co oznacza, że "prawdziwego rynku energetycznego nie będzie".

Najpoważniejszym minusem jest jednak - zdaniem eksperta - to, że na Białorusi nie ma dużych prywatnych podmiotów biznesowych, podczas gdy istnieją one w Rosji. - Swobodny przepływ kapitału między państwami, które podpisały porozumienie, oznacza, że rosyjski kapitał może swobodnie do nas przychodzić, kupować i przejmować białoruskie przedsiębiorstwa - podkreślił.

Zaika podkreślił przy tym, że plusem podpisanego w czwartek w Astanie porozumienia jest dostęp do rosyjskich surowców energetycznych. - To dla nas bardzo ważne, bo nie jesteśmy w stanie znaleźć żadnego innego partnera z podobnymi surowcami - podkreślił.

d3i0y1v

Białoruski politolog Jury Czawusau uważa zaś, że na EUG mogą się odbić ewentualne szersze sankcje gospodarcze Zachodu wobec Rosji z powodu interwencji na Ukrainie.

Na mocy porozumienia podpisanego w czwartek przez prezydentów Rosji, Białorusi i Kazachstanu - Władimira Putina, Alaksandra Łukaszenkę i Nursułtana Nazarbajewa - EUG powstanie 1 stycznia 2015 roku na bazie Unii Celnej i Jednolitego Obszaru Gospodarczego, dwóch struktur integracyjnych tworzonych przez te trzy kraje. Będzie ona otwarta na inne państwa. Swój akces zgłosiły już Armenia i Kirgistan. Doradca prezydenta Federacji Rosyjskiej ds. integracji gospodarczej Siergiej Głazjew w środę wyraził nadzieję, że przystąpi do niej też część Ukrainy.

Traktat zobowiązuje jego sygnatariuszy do zapewnienia swobodnego przepływ towarów, usług, kapitałów i siły roboczej. Strony zobowiązały się również do prowadzenia uzgodnionej polityki w kluczowych sektorach gospodarki - energetyce, przemyśle, rolnictwie i transporcie.

Rosja, Białoruś i Kazachstan będą też prowadzić jednolitą politykę makroekonomiczną, antymonopolową, walutową i finansową. W dokumencie nie wspomina się o wprowadzeniu wspólnej waluty. Zakłada on natomiast, że wspólny megaregulator finansowy powstanie do 2025 roku. Także w 2025 roku mają powstać wspólne rynki gazu ziemnego i ropy naftowej.

d3i0y1v

Łukaszenka podkreślił w środę, że porozumienie o utworzeniu EUG jest kompromisem różniącym się od tego, na co liczyła Białoruś. Mińsk liczył m.in. na zniesienie od 2015 roku opłat celnych za eksport produktów naftowych wytwarzanych na Białorusi z rosyjskiej ropy naftowej. W 2013 roku Białoruś przelała Rosji z tego tytułu 3,3 mld dolarów.

Łukaszenka groził nawet zablokowaniem podpisania umowy w sprawie EUG, jeśli nie zostaną one zniesione. Ostatecznie 9 maja powiadomił, że Białoruś porozumiała się z Rosją co do ich stopniowego znoszenia. "W przyszłym roku mniej więcej połowa (opłat) zostanie na Białorusi i sądzę, że w 2016 roku ustalimy kwestię drugiej części" - powiedział.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

d3i0y1v

Podziel się opinią

Share
d3i0y1v
d3i0y1v