Trwa ładowanie...

Europosłowie zarabiają miliony. Czasem niemal za nic

Dzięki mandatowi w Parlamencie Europejskim dorabiają się fortun, choć czasem po prostu nic nie robią. Niechlubny ranking otwiera Mirosław Piotrowski, dawniej PiS, obecnie niezrzeszony.
Share
Mirosław Piotrowski nie ma sobie nic do zarzucenia
Mirosław Piotrowski nie ma sobie nic do zarzuceniaŹródło: PAP, Fot: Wiktor Dąbkowski
d2u2xaj

Posłowie do Parlamentu Europejskiego - jak pisze "SE" - mają wiele okazji, by się wykazać: mogą zadawać pytania pisemnie i ustnie, zabierać głos w dyskusjach, pracować w komisjach. Europarlament monitoruje tę aktywność. Na podstawie danych dotyczących wydajności deputowanych dziennik stworzył ranking pracusiów i leni.

Zobacz: Ryszard Kalisz: posłowie zarabiają za mało

Najgorzej wypadł w nim Mirosław Piotrowski. Od początku kadencji zadał trzy pytania pisemne i jedno ustne, praktycznie nie opiniuje projektów, ani nie zgłasza poprawek. Tymczasem w tej kadencji PE zarobił już 1,2 mln zł. Piotrowski nie błyszczy nie tylko wśród Polaków. Zajmuje 736 miejsce, a wszystkich europosłów jest 751.

d2u2xaj

On sam tak komentuje ranking: "Jedynym kryterium oceny pracy europosłów ustalonym przez Parlament Europejski jest udział w głosowaniach. I tu z wynikiem 98 proc. jestem w czołówce. Wszystkie inne rankingi obserwuję z rozbawieniem. Dla mnie jednak najważniejszym kryterium oceny pracy posłów są wybory i głos wyborców".

Czytaj też: Emerytury europosłów

Na kolejnych niechlubnych miejscach pod względem produktywności znaleźli się m.in. Czesław Hoc (PiS), Janusz Zemke (SLD) i Jarosław Kalinowski (PSL).

Europoseł na rękę dostaje co miesiąc ok. 6,6 tys. euro, zatem niemal 30 tys. zł. Poza tym może liczyć na diety i zwroty kosztów podróży.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2u2xaj

Podziel się opinią

Share
d2u2xaj
d2u2xaj