Trwa ładowanie...
d1fk54y
d1fk54y

Food Care chce sprzedawać Tigera w Europie i Chinach

Napój energetyczny numer jeden w Polsce, czyli Tiger produkowany przez firmę Food Care, ma w ciągu trzech lat wejść do europejskiej czołówki, w której są Red Bull i Burn Coca-Coli.
Share
d1fk54y

Tiger zdobył najpierw polski rynek niską cena, a potem po zrównaniu cen z konkurentami, stał się liderem sprzedaży pod względem wartościowym. Ma obecnie około 30proc. udział w naszym rynku, wyprzedza Red Bulla i Burn od Coca-Coli. Ale Tiger to produkt znany praktycznie tylko w Polsce. Jego producent, firma Food Care zamierza zdobyć inne rynki Europejskie. Planuje wejść w ciągu trzech lat do ścisłej czołówki.

- Dajemy sobie trzy lata, aby wejść do ścisłej czołówki na europejskim rynku napoi energetycznych, gdzie dominują Red Bull oraz Burn produkowany przez Coca-Colę - zapowiada Wiesław Włodarski, właściciel i prezes FoodCare. W planach ma także wejście z Tigerem do Chin, ale dopiero w 2015 r.

FoodCare chce rozwijać za granicą także sprzedaż płatków zbożowych Fitella. W przyszłym roku firma otworzy trzy spółki zależne w Europie, które zajmą się bezpośrednią dystrybucją jej produktów. Włodarski nie zdradza na razie, w których krajach powstaną. Tylko w 2010 r. Food Care zamierza wydać na ekspansję zagraniczną kilkadziesiąt milionów zł. W kolejnych latach wydatki mają być podobne. Mają powstać także następne spółki zależne.

d1fk54y

Food Care nie ujawnia w jakim kraju najpierw uruchomi sprzedaż Tigera. Pod względem spożycia napoi energetycznych w Europie królują Austriacy. Euromonitor International podaje, że rocznie wypijają 5,9 litrów. Kolejne miejsca zajmują Szwajcarzy (5,1 l) i Estończycy (5 l). Polska z 1,9 litrów na osobę zajmuje ósme miejsce na Starym Kontynencie. Tuż za nami są Niemcy i Belgowie (po 1,7 l).

W Polsce popyt na napoje energetyczne zaczyna się stabilizować. Nielsen podaje, że w ciągu trzech kwartałów 2009 r. wydaliśmy na nie około 520 mln zł, o 1 proc. więcej niż przed rokiem. FoodCare liczy na dalszy wzrost sprzedaży Tigera, m.in. dzięki rozszerzeniu oferty o tabletki do rozpuszczania oraz wodę o właściwościach napoju energetycznego. Tę ostatnią produkuje w otwartej w tym roku fabryce w podkrakowskich Niepołomicach.

W październiku 2009 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie zgodził się na sprzedaż należącej do FoodCare marki Gellwe. Za około 150 mln zł miał ją kupi norweski koncern Rieber Foods, właściciel Delecty.

- Obecnie nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą marki Gellwe i chcemy przede wszystkim skupić się na wykorzystaniu jej potencjału - mówi Włodarski. Dodaje, że jest skłonny ponownie rozważyć taką możliwość, gdy pojawi się wyjątkowa oferta.

Źródło: Rzeczpospolita (JS)

d1fk54y

Podziel się opinią

Share
d1fk54y
d1fk54y