Uważa, że model rozwoju, który mieliśmy do tej pory - wyczynowy kapitalizm - nie jest w stanie nas dalej pociągnąć. Dotąd polska konkurencyjność polegała na niskich kosztach pracy i niskich podatkach, szczególnie dla przedsiębiorców. Ta ścieżka rozwoju opartego na ultraniskich kosztach pracy kończy się.
Jego zdaniem służba zdrowia, edukacja i wiele innych rzeczy są niedoinwestowane dlatego, że podatki są niskie. "Teraz każda partia obiecuje obniżkę podatków, a to oznacza katastrofę" - uważa. Konieczne jest też podniesienie płac.
O tych i wielu innych sprawach dotyczących gospodarki krajowej i światowej - w "Gazecie Wyborczej".