Trwa ładowanie...

Gdy zawiesisz działalność, nie zapłacisz składki OC

Posłowie chcą rzucić koło ratunkowe firmom transportowym. Przewoźnicy, którzy ze względu na kryzys wycofali pojazdy z ruchu, będą mogli nie płacić składek.

Share
Gdy zawiesisz działalność, nie zapłacisz składki OC
Źródło: AFP
d2iz0k5

Do marszałka Sejmu trafił właśnie poselski projekt nowelizacji przepisów, który przewiduje znaczne ułatwienia dla firm transportowych i innych przedsiębiorców posiadających ciężarówki, naczepy czy autobusy o masie powyżej 3,5 tony. Chodzi o możliwość zawieszenia opłacania składek OC na czas wycofania takich pojazdów z ruchu. To bardzo ważna zmiana dla 100 tys. firm transportowych, które coraz bardziej odczuwają skutki kryzysu. Ta branża zatrudnia około 2 mln pracowników i gwałtownie szuka oszczędności.

Ubezpieczyciele przeciw

Przewoźnicy obawiają się, że firmy ubezpieczeniowe postawią weto wobec nowych rozwiązań, bo to dla nich oznacza spadek przychodów. Składka za ubezpieczenie ciężarówki wynosi obecnie od około 1,7 tys. zł, gdy jazda jest bezszkodowa, a do nawet 9 tys. zł rocznie, gdy w przeszłości doszło do wypadków z udziałem firmowego auta. Przewoźnicy zaś muszą płacić składki bez względu na to, czy pojazd jeździ po drogach czy z powodu braku zamówień przez dwa miesiące stoi w bazie.

d2iz0k5

_ Mamy nadzieję, że nadszarpnięte przez kryzys interesy transportowców nie przegrają z czysto finansowymi interesami firm ubezpieczeniowych _ - zauważa Maciej Wroński, dyrektor biura prawnego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

Jakie zmiany

Poselski projekt to minipakiet antykryzysowy dla branży transportowej. Przewiduje modyfikację ustawy o transporcie drogowym, w myśl której przewoźnicy będą mogli całkowicie lub częściowo zawiesić działalność na czas nie dłuższy niż 12 miesięcy.

Z kolei zmiany w prawie o ruchu drogowym dałyby wszystkim przedsiębiorcom posiadającym pojazdy o masie powyżej 3,5 tony możliwość dłuższego niż obecnie wycofania ich z ruchu (teraz mogą to zrobić na maksymalnie dziewięć miesięcy). Po zmianach ten okres zostałby wydłużony nawet do czterech lat. Co najważniejsze, projekt przewiduje, że w tym czasie przedsiębiorcy nie musieliby płacić ani grosza z tytułu składek na ubezpieczenie OC wycofanych pojazdów.

Przewoźnicy zabiegają o takie zmiany od stycznia 2005 r., kiedy to w ustawie - Prawo o ruchu drogowym pojawiła się możliwość czasowego wycofania pojazdów i przyczep o masie powyżej 3,5 tony z ruchu (art. 78a prawa o ruchu drogowym). Właściciel takiego pojazdu musi wówczas złożyć papiery i tablice rejestracyjne w urzędzie.

d2iz0k5

Firmy ubezpieczeniowe godzą się jednak tylko na zmniejszenie składki za taki okres. Argumentem ubezpieczycieli za utrzymaniem polis w tym okresie jest to, że ciągle może dojść do wypadku z udziałem tego auta. Chodzi o tzw. szkody garażowe, które przykładowo mogą nastąpić w czasie naprawy, gdy np. klapa silnika przygniecie mechanikowi rękę lub pojazd stoczy się komuś na nogę. Przewoźnicy odpowiadają, że pomimo braku polisy poszkodowani i tak będą mogli liczyć na pieniądze, które muszą zostać w takim przypadku wypłacone z kieszeni przedsiębiorcy.

Co z mniejszymi

Warto, aby posłowie podczas prac nad tymi przepisami rozważyli, czy nie objąć nimi także pojazdów poniżej 3,5 tony. Od kwietnia tego roku prowadzący jednoosobowe firmy mogą zawiesić działalność na 24 miesiące. Nie muszą wtedy opłacać składek ZUS i podatków. Jeśli mają półciężarówkę wykorzystywaną dotychczas tylko do zawieszonej działalności, nadal muszą płacić OC.

Opinia
Stanisław Żmijan, poseł PO, szef Sejmowej Komisji Infrastruktury

Projekt zmian został przygotowany razem ze stroną społeczną. Ma on pomóc przedsiębiorcom działającym w branży transportowej, obniżając koszty ich funkcjonowania w czasie kryzysu, gdyż znacznie spadła masa przewożonych towarów. Jesteśmy przygotowani na przeprowadzenie prac nad tymi zmianami w Komisji Infrastruktury i Komisji Finansów Publicznych, gdyż projekt podlega szybkiej procedurze legislacyjnej. Trzeba pamiętać, że zawiera on zmiany, które, jak sądzę, wywołają spore emocje. Dużo do powiedzenia będzie miał minister finansów i samorządy lokalne, gdyż projekt przewiduje także obniżenie podatku od środków transportu. Trudno obecnie powiedzieć, w jakim ostatecznie kształcie te przepisy zostaną uchwalone.

Mateusz Rzemek
Rzeczpospolita

d2iz0k5

Podziel się opinią

Share
d2iz0k5
d2iz0k5