Trwa ładowanie...

Ile polski podatnik płaci za Kompanię Węglową? Zależy kiedy.

Wysokie koszty, miliardowe dotacje, nieskuteczne zarządzanie, chciwi związkowcy - problemy Kompanii Węglowej znów budzą emocje. Pojawiły się wyliczenia kosztów, jakie budżet państwa - a w konsekwencji podatnicy - ponosi na dofinansowaniu tej największej w UE spółki górniczej. Z drugiej padają argumenty, że oddziaływanie kopalni na gospodarkę to coś więcej niż tylko jej zyski (lub straty) i przepływ pieniędzy z podatków. A te też KW płaciła wysokie, jak miała z czego.

Share
Ile polski podatnik płaci za Kompanię Węglową? Zależy kiedy.Źródło: Fotolia, fot: Kovalenko Inna
d31rfz5

Warsaw Enterprise Institute - Fundacja Związku Pracodawców Polskich przypomina, że w zeszłym roku Kompania Węglowa zanotowała stratę na poziomie ponad 675 milionów złotych, mimo zysku brutto ze sprzedaży na poziomie niemal 1,2 mld złotych. "Dodać należy, że w latach 2003-2011, Kompania Węglowa otrzymała w ramach pomocy publicznej dotacje w wysokości łącznie ponad 6,3 mld złotych. Kluczem do odpowiedzi na pytanie o przyczyny wyniku finansowego spółki za rok 2013, okazuje się być rubryka Koszty ogólnego zarządu” - czytamy w informacji opracowaniu pt.: "Koszty zaniechania prywatyzacji. Ile polski podatnik płaci za Kompanię Węglową?"

Według WEI głównym problemem jest więc to, że Kompania jest niewłaściwie zarządzana. Autor cytowanego raportu zauważa, że na węglu da się zarobić. "Świadczą o tym wyniki finansowe kopalń sprywatyzowanych. Dla przykładu, w 2013 roku Bogdanka S.A. osiągnęła zysk netto w wysokości ponad 224 milionów złotych" - pisze.

Drugą sprawą - również wielokrotnie już podnoszoną - jest wielość związków zawodowych w Kompanii - działa tam 161 organizacji. Poziom uzwiązkowienia - jak podkreśla WEI - to 101,86 proc.

d31rfz5

Głównym wnioskiem wynikającym z raportu jest stwierdzenie, że liczne błędy prywatyzacyjne są przyczyną dwóch największych problemów spółek skarbu państwa.

Pierwszym z tych problemów jest to, że skomercjalizowanie wielu przedsiębiorstw - pierwotnie zaplanowane jako stan pośredni między własnością w pełni państwową, a w pełni prywatną - nie prowadzi to ostatecznej prywatyzacji i nie zanosi się na to, by w najbliższym czasie cokolwiek się w tym względzie zmieniło. A tylko pełna własność prywatna - jak wynika z raportu - daje możliwość podniesienia efektywności tych firm.

Drugą sprawą, także wynikającą z błędów prywatyzacyjnych, jest niska jakość zarządu przedsiębiorstw takich jak Kompania Węglowa. "Skutkiem jest traktowanie przedsiębiorstw państwowych (a następnie spółek Skarbu Państwa), jako obfitego źródła majątku, który można z powodzeniem drenować do kieszeni prywatnych."

"Dzisiaj wszyscy podatnicy muszą ponosić koszty zaniechań w tej dziedzinie" – podsumowuje WEI.

d31rfz5

Tyle eksperci ze strony pracodawców. Zgoła inne argumenty podnoszą górnicy, chociaż zgadzają się w jednym - spółki skarbu państwa, w tym przypadku kopalnie - są nadmiernie drenowane z majątku.

100 złotych obciążeń na tonę węgla

Jak mówił dla portalu wnp.pl Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej - "w sytuacji zagrożenia upadłością nie wolno dalej tak drenować branży górniczej i wyciągać z niej kwoty przekraczające 7 mld zł każdego roku".

Z wyliczeń Olszewskiego wynika, że w ubiegłym roku z tytułu obligatoryjnych obciążeń górnictwo węgla kamiennego zapłaciło do budżetu państwa, gmin górniczych, funduszy i innych państwowych instytucji kwotę ponad 7 mld zł. Co oznacza, że na jedną tonę wydobytego węgla przypadało 100 zł obciążeń, czyli jedna trzecia średniej ceny zbytu (ubiegłorocznej). Suma tych wpłat w latach 2000-2013 to - według prezesa GIPH - ponad 90 mld zł.

Dodał również, że w tych samych latach górnictwo otrzymało dotacje w wysokości 10 mld zł, w tym jedynie nieco ponad 412 tys. zł to dofinansowanie nakładów inwestycyjnych spółek węglowych. Reszta tej kwoty to koszty przeprowadzonych w przeszłości reform związanych z likwidacją kopalń, zabezpieczeniem sąsiednich kopalń przed zagrożeniami, szkodami górniczymi oraz na pokrycie części świadczeń byłych pracowników.

d31rfz5

- Z tych wyliczeń wynika, że górnictwo wspomaga budżet, a nie odwrotnie, a zatem twierdzenia, że cała Polska utrzymuje górników nie są prawdziwe - podkreślił Olszewski.

Do tego branża dokłada jeszcze inne argumenty: KW zatrudnia tysiąca ludzi, którzy wydają zarobione przez siebie pieniądze w sklepach, budżet ma z tego zysk w podatkach - VAT i PIT. Sama Kompania też płaci do budżetu - jak ma z czego.

W 2011 roku - bardzo dobrym dla całej branży - Kompania Węglowa zapłaciła w sumie ponad 4 mld zobowiązań podatkowych i parapodatkowych. Sam podatek VAT wyniósł 1,6 mld zł. Drugie tyle to wartość odprowadzonych składek na ZUS. Podatek dochodowy od osób fizycznych wyniósł w KW ponad 400 mld zł. Do tego dochodzą m.in: 80 mln opłaty eksploatacyjnej, ponad 55 mld podatku od wyrobisk czy 40 mld opłaty środowiskowej.

Teraz ten zatrudniający ponad 60 tys. osób pracodawca jest na skraju upadku. Straty rosną, a nowy prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski staje przed niezwykle trudnym zadaniem. Ma wyprowadzić na prostą spółkę, mającą czternaście kopalń, z których tylko jedna jest rentowna. Kluczowe w tym przypadku wydaje się więc tak naprawdę pogodzenie argumentów obu cytowanych powyżej stron: wprowadzenie skutecznego zarządzania (co rzadko idzie w parze z cięciami w tym zakresie) przy jednoczesnym zaakceptowaniu żądań górników, którzy w przeszłości nie przejawiali raczej skłonności do ustępstw.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d31rfz5

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d31rfz5
d31rfz5