Trwa ładowanie...
d2os8l0

Koniec najdziwniejszego roku szkolnego. Rodzice odetchnęli jak nigdy

Zazwyczaj koniec roku wywoływał ogromną radość u dzieci. W tym roku odetchnęli też rodzice, dla których – jeśli wierzyć słowom premiera – właśnie skończyła się przymusowa przygoda ze zdalną nauką. Mało który będzie wspominał ją z nostalgią.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nauka zdalna objęła praktycznie cały semestr wiosenny. To było wyzwania dla wszystkich: rodziców, nauczycieli i dzieci
Nauka zdalna objęła praktycznie cały semestr wiosenny. To było wyzwania dla wszystkich: rodziców, nauczycieli i dzieci (WP)
d2os8l0

- Chyba z radości otworzę dziś wino – mówi wprost w rozmowie z WP pani Magdalena z Wałbrzycha.

Matka dwójki dzieci w wieku 7 i 8 lat, jak wszyscy rodzice w Polsce, w ostatnich miesiącach organizowała dzieciom domową szkołę i przyznaje, że jest tym bardzo zmęczona. Ostatni dzień szkoły przyniesie trochę luzu. Koniec z drukowaniem materiałów, organizowaniem przestrzeni tak, by każdy – dwoje dorosłych i dwoje dzieci – miał ciche miejsce do pracy. I najważniejsze: koniec z tłumaczeniem dzieciom tego wszystkiego, czego w "wirtualnej szkole" nie zrozumiały. Bo nauka odbywała się przecież w różnoraki sposób. Było wiele wideokonferencji, ale też sporo materiałów nauczyciele rozsyłali przez dziennik elektroniczny lub mailem, a dzieci musiały przyswoić go samodzielnie.

- Widziałam, w jak bardzo różny sposób przebiegała nauka w przypadku córki i jej o rok młodszego brata. Ogromna w tym rola nauczycieli. Nie powiem złego słowa o zajęciach córki: każdego dnia miała wideokonferencje z nauczycielką, w czasie której dzieci uczyły się nowych rzeczy, czytały na głos teksty, robiły zadania. Pani nauczycielka potrafiła utrzymać porządek nawet wtedy, gdy maluchy zaczynały się za bardzo wiercić – opowiada.

d2os8l0

Obejrzyj: Szkoła wróci we wrześniu? Szumowski: to gdybanie, ale jest szansa

Co innego lekcje syna, pierwszoklasisty. Z reguły przebiegały w schemacie luźnych rozmów o tym, co dzieci robiły poprzedniego dnia.

- Lekcje wyglądały tak, że pani rozmawiała z każdymo tym, co u niego słychać. Trzy, cztery minuty rozmowy z dzieckiem – i przejście do kolejnego. Gdy dzieci poznały ten schemat, wiedziały już, że po swojej turze mogą się wyłączyć i to bardzo dosłownie. Wyciszały dźwięk, odchodziły od komputera. Taka to była nauka – wspomina.

d2os8l0

Dzieciom było trochę przykro, że do samego końca nie spotkają się ze szkolnymi kolegami, bo miały nadzieję, że może jednak nauczyciele poszczególnych klas zorganizują małe spotkania połączone z wydaniem świadectw.

Tak się nie stało i szkoła dzieci pani Magdaleny nie jest wyjątkiem. Chyba wszystkie zaapelowały do uczniów, by po świadectwa przychodzili pojedynczo, a niektóre wprowadziły nawet harmonogram wydawania świadectw.

- W naszej szkole jest jeszcze inaczej: dzieci odbiorą świadectwa we wrześniu – mówi.

d2os8l0

Powrót do ławek we wrześniu

Jeśli wierzyć politykom, uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego ma się odbyć już w murach szkoły. W czwartek premier Mateusz Morawiecki powiedział, że od początku września dzieci i młodzież wracają do szkoły. "Na początku października studenci wracają na uczelnie. To jest pewna decyzja" – powiedział Morawiecki na antenie Radia Łódź.

Zmęczeni systemem domowej nauki rodzice mają nadzieję, że sytuacja epidemiologiczna na to pozwoli. Wprawdzie w uszach mogą im brzmieć słowa ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego sprzed zaledwie kilku dni, że "jeśli epidemia nie ustąpi, wówczas mamy przygotowane podstawy prawne, by kontynuować zajęcia na odległość w nowym roku szkolnym", ale jednak wierzą, że skoro tyle obszarów życia wróciło do normy, to i szkoła w sprawdzonej formule również.

Na sam koniec przygody z nauką zdalną szkoła rozesłała do rodziców ankietę, w której mieli ocenić, jak ten przymusowy eksperyment się udał. Poproszono ich ponadto, by wskazali, co z edukacji zdalnej warto przenieść do murów szkolnych.

d2os8l0

- Zdecydowanie jestem za tym, by w czasie zajęć dzieci częściej korzystały z narzędzi cyfrowych. W klasie córki co miesiąc była jedna godzina zajęć z tabletami. Nie ma przecież nic złego w pokazywaniu dzieciom, w jaki sposób mogą znaleźć interesujące je informacje – mówi.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2os8l0

Podziel się opinią

Share

d2os8l0

d2os8l0