Trwa ładowanie...

Kraków: afera z budżetem. Zabrakło... 4 groszy

Marne 4 grosze poruszyły lawinę biurokracyjną w Urzędzie Miasta Krakowa. Tyle wynosi błąd w budżecie na rok 2012. Spowodowali go radni miejscy, zmieniając dokument w styczniu. Teraz wpadkę trzeba szybko naprawić, bo jest naruszeniem prawa. Urzędnicy tracą czas i papier.

Kraków: afera z budżetem. Zabrakło... 4 groszyFot: Nasze Miasto
d1t27w6
d1t27w6

Zamieszanie wywołali radni PO. W styczniu przegłosowali swoją poprawkę do budżetu aż na 63 mln zł. M.in. przeznaczyli większe środki na inwestycje w termomodernizację krakowskich szkół. - Wskazane źródła dochodów, z których termomodernizacja ma być wykonana, były mniejsze niż wydatki na nią - informuje Jan Machowski, kierownik biura prasowego UMK. Różnica wynosiła dokładnie 4 grosze.

- Mści się moja zbyt duża dokładność przy przygotowywaniu uchwały, ale przecież w gminie powinno się liczyć każdy grosz - mówi z uśmiechem szef klubu PO Grzegorz Stawowy.

Trudno się dziwić, że samorządowcy byli precyzyjni aż do drugiego miejsca po przecinku, skoro pisali uchwałę dotyczącą szkół. Matematyka jest przecież królową nauk.

- Chodzi tu o korektę kosmetyczną, bez większych konsekwencji czy zagrożeń dla miasta - broni radnych Machowski. Jednak ich potknięcie spowoduje sporo zamieszania, dodatkowej pracy i wydatków znacznie przekraczających cztery grosze.

d1t27w6

Po pierwsze jeden z urzędników musiał już napisać projekt nowej uchwały. Następnie dwie osoby, aby uniknąć błędu, musiały tekst przeczytać. Zanim dokument trafi na sesję rady miasta, każdy radny musi go dostać mailem, a ci którzy nie lubią się z komputerami, do swojej specjalnej skrzynki. A radnych jest 43. Już w trakcie sesji każdy z nich dostaje jeszcze raz wydrukowany tekst z projektem uchwały, aby nie mógł się później tłumaczyć, że nie wiedział, na co głosował. Dodatkowo zagonić do roboty przy uchwale trzeba prawnika, który potwierdzi, że jest ona zgodna z obowiązującym prawem.

Przegłosowana uchwała trafi do Wojewody, Regionalnej Izby Obrachunkowej, Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tam również zajmie czas urzędników.

- Pomyliliśmy się na 4 grosze, ale prezydent do Wieloletniej Prognozy Finansowej zapomniał wpisać 40 mln zł, które trzeba zapłacić w 2013 roku za stadion Wisły Kraków - tłumaczy się Stawowy. - Regionalna Izba Obrachunowa prowadzi postępowanie w tej sprawie - dodaje.

d1t27w6
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1t27w6