WP

Kraków narobił sobie problemów. Przez donice na Kazimierzu

Pół miliona złotych kary wisi nad krakowskim magistratem. Za co? Za donice, które nie spodobały się konserwatorowi zabytków.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kraków narobił sobie problemów. Przez donice na Kazimierzu
(Youtube.com)
WP

Wojewódzki konserwator zabytków chce usunięcia donic z krakowskiego Kazimierza, urzędnicy zamierzają się odwoływać - podaje rmf24.pl. Nad władzami stolicy Małopolski wisi kara sięgająca pół miliona złotych.

Jak czytamy, miasto powiększyło kawiarniane ogródki i zmieniło nieco organizację ruchu. Zdaniem konserwatora to ingerencja w układ urbanistyczny. A ten jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

WP

Miasto tłumaczy, że organizacja ruchu to nie jest zadanie konserwatora, a dodatkowe donice mają ograniczyć ruch.

Obejrzyj: Walka z wyłudzeniami VAT przynosi efekt. "Przestępcy się wystraszyli"

Zmieniona organizacja ruchu w obrębie placu Nowego obowiązuje od 31 maja. Jak informowali miejscy drogowcy, poza zmianą kierunków ruchu na niektórych odcinkach ulic oraz wyłączeniem z ruchu pojazdów na odcinku ulicy plac Nowy, znajdującym się pomiędzy ul. Meiselsa a skrzyżowaniem z ul. Nową, został wprowadzony również kontraruch rowerowy na ulicy plac Nowy (między skrzyżowaniem z ul. Estery i ul. Wrszauera a ul. Meiselsa) oraz na ul. Estery (między ul. Warszauera a ul. Izaaka).

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP