Trwa ładowanie...

Opozycja obiecała nauczycielom podwyżki. Na większe pieniądze muszą poczekać

"Podniesienie wynagrodzeń nauczycieli i zapobieganie brakom kadrowym w szkołach jest kluczowe" - alarmuje Sławomir Broniarz, prezes ZNP. W tej sprawie po stronie partii opozycyjnych, które - wszystko na to wskazuje - utworzą rząd - jest pełna zgoda. Kluczowe jest jednak przyjęcie budżetu na przyszły rok.

Opozycyjne partie obiecały nauczycielom podwyżkiOpozycyjne partie obiecały nauczycielom podwyżkiŹródło: Licencjodawca
d3ptgx0
d3ptgx0

Przed wyborami, Zjednoczona Prawica zaprezentowała swój projekt ustawy budżetowej, który zakładał podwyżki dla nauczycieli. Zgodnie z treścią projektu, kwota bazowa, na podstawie której oblicza się wynagrodzenia nauczycieli, miałaby wzrosnąć z obecnych 3981,55 zł do 4471,28 zł - informuje portal prawo.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Program wart setki miliardów. Co opozycja obiecała Polakom?

Zakładając planowany wzrost wynagrodzeń nauczycieli o około 12,3 proc., tabela wynagrodzeń minimalnych na przyszły rok prezentowałaby się tak:

  • Pensja nauczyciela początkującego wynosiłaby 4 143,87 zł brutto (obecnie 3690 zł brutto).
  • Pensja nauczyciela mianowanego wzrosłaby do 4 368,47 zł brutto (obecnie 3890 zł brutto).
  • Pensja nauczyciela dyplomowanego osiągnęłaby 5 109,65 zł brutto (obecnie 4550 zł brutto).
d3ptgx0

Podwyżki od 12 do 30 proc.

Wszystko jednak zależy od decyzji nowego rządu i tego kto zostanie nowym szefem resortu edukacji. Najprawdopodobniej Prawo i Sprawiedliwość podejmie próbę utworzenia nowego rządu, ale jeśli się to nie uda, minister edukacji zostanie wyłoniony dopiero pod koniec roku. Wówczas poznamy ostateczny kształt budżetu na rok 2024.

Koalicja Obywatelska obiecała nawet 30 proc. wzrost wynagrodzeń (czyli 1500 zł więcej) w ciągu pierwszych 100 dni funkcjonowania nowego rządu. Lider KO mówił o automatycznej rewaloryzacji, co oznacza zrekompensowanie nauczycielom skutków inflacji.

Lewica chce 20-procentowej podwyżki pensji w sektorze budżetowym oraz corocznej waloryzacji zgodnie ze wskaźnikiem inflacji.

d3ptgx0

Trzecia Droga zapowiada, że nauczyciele na początek zarabiałby średnią krajową, a ich wynagrodzenie wzrastałoby w miarę zdobywanego doświadczenia i osiąganych sukcesów zawodowych.

Rozmowy koalicyjne między partiami opozycji już trwają, zatem będą musiały wspólnie pracować nad zmianami w projekcie ustawy budżetowej. Choć zapowiedzi planów brzmią ambitnie, prawdopodobnie nie uda się przeprowadzić całej procedury związanej z podwyżkami przed nadejściem nowego roku.

A co z Paktem dla Edukacji?

Co więcej, przedstawiciele opozycji zawarli tzw. Pakt dla Edukacji ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. W dokumencie określono cele, które mają być zrealizowane w razie zdobycia większości parlamentarnej. Jednym z kluczowych celów jest poprawa sytuacji uczniów, studentów, nauczycieli, nauczycieli akademickich oraz pracowników administracji i obsługi.

d3ptgx0

Nauczyciele pokładają w pakcie wielkie nadzieje.

Nowym ministrem edukacji powinien być fachowiec, a nie osoba, która działa emocjonalnie i chce kosztem szkół poprawić sobie notowania. Musi to być praktyk z autorytetem wśród nauczycieli. Dość już też mamy ministrów, którzy zawsze wiedzą lepiej i nie są gotowi konsultować zmian i słuchać sugestii osób, którym leży na sercu dobro oświaty - podkreśla Sławomir Broniarz.

- Filarem systemu edukacji powinna pozostać publiczna szkoła, bo pomaga to zapobiegać rozwarstwieniu społecznemu i zapewnia równość szans, w ostatnich latach widać wzrost znaczenia oświaty niepublicznej i edukacji domowej i te formy nadal powinny być dostępne, natomiast powinniśmy robić wszystko, by zapewnić lepszą jakość oświaty publicznej - wskazuje szef ZNP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3ptgx0
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3ptgx0