Trwa ładowanie...

Ostatni dzwonek na złożenie wniosku o pieniądze. ZUS przypomina o wsparciu

3010 złotych za każdego ubezpieczonego mogą dostać przedsiębiorcy, dotknięci skutkami katastrofy ekologicznej na Odrze, do której doszło latem tego roku. Wniosek o wsparcie trzeba złożyć w ZUS do końca grudnia. Tymczasem zrobiły to zaledwie 73 firmy, choć według wstępnych szacunków o pomoc mogło wnioskować 16 tys. przedsiębiorstw.

Ostatni dzwonek na złożenie wniosku o pieniądze. ZUS przypomina o wsparciuOstatni dzwonek na złożenie wniosku o pieniądze. ZUS przypomina o wsparciuŹródło: Adobe Stock, fot: Sheviakova
d2y17ia
d2y17ia

O upływającym czasie na złożenie wniosku przypomina w środę dolnośląski ZUS. Na Dolnym Śląsku wpłynęło zaledwie 15 wniosków, w ramach których wypłacone zostało 210 700 zł dla 70 osób. Uwzględniając pozostałe województwa, przez które przepływa Odra, w sumie o pomoc zawnioskowało 73 płatników składek dla 199 ubezpieczonych.

Kto może ubiegać się o pieniądze?

Zainteresowanie jest bardzo małe - według wstępnych szacunków ZUS o pomoc mogło bowiem wnioskować 16 tys. firm z terenów nadodrzańskich. Aby dostać wsparcie, przedsiębiorcy muszą wykazać niższy przychód w sierpniu 2022 r. o co najmniej 50 proc. w stosunku do przychodu uzyskanego w lipcu 2022 r., czerwcu 2022 r. albo sierpniu 2021 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Po raz pierwszy przed podwyżkami cen nie można uciec. Co nie zdrożało? "Nic. To jest trudna sytuacja"

Pomoc przysługuje przedsiębiorcom, którzy prowadzą nad Odrą działalność między innymi w zakresie turystyki, noclegu, gastronomii, rybołówstwa, kultury, rozrywki, sportu i rekreacji. Rząd opublikował w tej sprawie specjalne rozporządzenie, w którym wymienione są kody PKD, którymi musi być oznaczona przeważająca działalność, powiaty, na obszarze, których działalność była prowadzona i miesiąc, za który będzie przysługiwać jednorazowe świadczenie.

d2y17ia

- A to oznacza, że zanim ktoś wyśle wniosek, powinien sprawdzić, czy kod PKD jego firmy jest na liście. Mam na myśli kod podany podczas rejestracji firmy co nie zawsze pokrywa się z rzeczywiście wykonywaną działalnością – tłumaczy Iwona Kowalska-Matis, rzecznik prasowy ZUS Województwa Dolnośląskiego.

Przypomnijmy, od końca lipca tego roku obserwowany był pomór ryb w Odrze - z wody wybierane były tony śniętych zwierząt. Z powodu obaw o wpływ na zdrowie ludzi wprowadzony został zakaz wchodzenia do rzeki. Premier Mateusz Morawiecki zdecydował natomiast o zdymisjonowaniu szefa Wód Polskicj Przemysława Dacy i szefa Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

W sierpniu naukowcy stwierdzili obecność w Odrze mikroglonów Prymnesium parvum, tak zwanych złotych alg. To rzadko występujące mikroskopijne glony, które na ogół żyją w wodach przybrzeżnych morskich, ale adaptują się do warunków panujących w rzekach. Występują zwłaszcza na terenach przemysłowych, gdzie jest zwiększone zasolenie oraz w stawach hodowlanych i innych płytkich zbiornikach wodnych. Ich zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży.

Pod koniec września Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski informował, że dotychczas przeprowadzone kontrole nie wykazały nieprawidłowości dotyczących zrzutów ścieków do Odry. Tłumaczył, że śnięcia ryb występowały odcinkowo, a nie ciągle, co przeczy teorii zatrucia rzeki jakąś substancją.

d2y17ia

W ubiegłym tygodniu rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Anna Placzek-Grzelak przekazała PAP, że akta postępowania ws. masowego śnięcia ryb i zanieczyszczenia Odry liczą już 156 tomów. - Przesłuchano ponad 400 świadków, zgromadzono obszerną dokumentację pochodzącą od różnych służb, inspekcji i innych podmiotów, zlecono kilkadziesiąt specjalistycznych ekspertyz w tym m.in. z zakresu toksykologii, ochrony środowiska i gospodarki odpadami – powiedziała prokurator. Śledczy do tej pory nikomu nie postawili zarzutów w tym postępowaniu.

Badanych jest kilka hipotez

Prokurator dodała, że nad sprawą pracuje zespół prokuratorów. - Śledczy zajmują się wszystkim czynnikami, które mogły doprowadzić do zanieczyszczenia Odry, jak też działalnością organów administracji i ich reakcją w sytuacji kryzysowej – podkreśliła rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.

Jak dodała, badanych jest kilka hipotez dotyczących przyczyn zanieczyszczenia rzeki. - Ich weryfikacja, a co za tym idzie udzielanie szerszych informacji, będzie możliwa dopiero po wykonaniu wszystkich zaplanowanych czynności i uzyskaniu wszystkich opinii biegłych – wyjaśniła prokurator.

d2y17ia

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2y17ia
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2y17ia