Trwa ładowanie...

Oszukał Polaków na miliony złotych. Jabłkowy przekręt Ukraińca

Jak wskazuje "Interwencja", przedsiębiorcy z terenu całej Polski mieli zostać oszukani przez firmę należącą do ukraińskiego biznesmena Tarasa B. Spółka zajmująca się przetwórstwem owoców nie opłaciła faktur o wartości kilku milionów złotych

Share
Przedsiębiorcy mieli zostać oszukani przez ukraińskiego biznesmenaPrzedsiębiorcy mieli zostać oszukani przez ukraińskiego biznesmenaŹródło: money.pl, fot: Rafał Parczewski
d1pzgf8

Jak informują reporterzy "Interwencji" Polsatu, firma Tarasa B. działa na trzech wschodnioeuropejskich rynkach — w Polsce, Ukrainie i Mołdawii. Nad Wisłą funkcjonowały dwie przetwórnie. Miały one brać od sadowników tysiące ton jabłek, jednak nie rozliczały się z przyjętego towaru w określonym czasie.

Biedronka żąda 20 tys. zł od lidera AgroUnii. Kołodziejczak: Nie zapłacę!

Zakłady zamknięte

- To jest duży zakład, o dużych mocach przerobowych i można było po prostu rozładować ciężarówki w krótkim czasie. Porozumieliśmy się z firmą, że będziemy im dostarczać towar i oni od razu będą nam przelewać pieniądze. Tak to funkcjonowało przez 3-4 tygodnie. Później dostaliśmy telefon, że płatności się opóźniają - mówi Marcin Gazda, sadownik z Lubelszczyzny.

d1pzgf8

Rolnik postanowił zaprzestać dalszego dostarczania towaru do przetwórni. Mimo upływu wielu miesięcy pieniędzy nie odzyskał, jak wskazuje w materiale, mowa o nawet 500 tys. zł.

Puste konta

Pan Marcin nie jest jedynym pokrzywdzonym przez firmę Tarasa B. Inne osoby, które zgłaszały swoje sprawy do sądów, wygrywały. Mimo tego nadal nie mogą odzyskać pieniędzy, ponieważ polskie konta firmy są puste, zarząd znajduje się za granicą, a polskie zakłady nie działają.

- Wszyscy założyliśmy sprawy sądowe, bo w końcu chcieliśmy jawnie to mieć, żeby ktoś nas, że tak powiem, w konia nie zrobił. Chociaż prawo jest w Polsce tak skonstruowane, że ludzi i tak się da w konia zrobić. Bo my mamy te sprawy wygrane i na przykład ja 120 złotych odzyskałem - mówi w "Interwencji" Polsatu jeden z poszkodowanych, Miłosz Bis.

Firma znajduje się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Już w 2019 roku prezes UOKiK nałożył na spółkę nakaz zaniechania nieuczciwych praktyk oraz maksymalną karę za wykorzystanie przewagi w wysokości 8,3 mln złotych. Przedsiębiorca odwołał się od decyzji do sądu

d1pzgf8

Swoje śledztwo w tej sprawie prowadzi także prokuratura, jednak jak informuje — postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie przed kamerami Polsatu wykazuje, że urząd najpierw musi ustalić, kto w firmie odpowiada za rozliczenia z kontrahentami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1pzgf8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1pzgf8
d1pzgf8