Pensja za niepalenie

Białostocka firma Promotech płaci niepalącym pracownikom dodatkowe wynagrodzenie - ok. 1 tys. zł rocznie

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Białostocka firma Promotech płaci niepalącym pracownikom dodatkowe wynagrodzenie - ok. 1 tys. zł rocznie. Pensja motywuje pracowników - palaczy do rzucania nałogu.

Aneta Kuberska od dwóch lat pracuje w Promotechu jako referent ds. kadrowych. Nie pali od ponad roku. Do rzucenia nałogu namówiła też swojego męża zatrudnionego w tej samej firmie. - Zrobiliśmy to głównie dla zdrowia. Ale nie ukrywam, że motywacyjny system, promujący niepalenie, bardzo nam pomógł w podjęciu decyzji. Nie palimy od marca ubiegłego roku i tylko za to dostaliśmy na rękę w sumie 2,4 tys. zł. Nie mówiąc już o tym, ile sami zaoszczędziliśmy, nie kupując papierosów - mówi dziennikarzowi "Metra" Kuberska.

Ale pieniądze w tej firmie dostają również pracownicy uzależnieni od nałogu. Jeśli tylko powstrzymają się od palenia na terenie zakładu. Tylko za to inkasują po 20 zł miesięcznie. Jak sobie radzą z nałogiem przez osiem godzin spędzanych w pracy? - Przyzwyczaiłam się. Po prostu palę mniej - mówi Małgorzata Jaromska, kadrowa. W 1993 roku, większość załogi Promtechu zdecydowała, że nie chce w zakładzie wydzielać palarni, a zarząd podjął decyzję o całkowitym zakazie palenia.
- Zaczęło się od dobrowolnych, ustnych deklaracji o rzuceniu palenia - wspomina Mieczysław Maciejczuk, instruktor BHP. - Wtedy to dodatkowo wspomagaliśmy rzucających, kupując im plastry i gumy nicorette. Ale opłaciło się, bo kilka osób na dobre rzuciło nałóg.

Obecnie na 196 osób zatrudnionych w ogóle nie pali - 153 (73 proc. załogi). Pozostałe 27 proc. sięga po papierosa jedynie poza firmą. Jak wynika z wyliczeń Mieczysława Maciejczuka, propagowanie niepalenia kosztowało zakład tylko w 2005 roku ok. 125 tys. zł. Czy się opłaciło?
- Pewnie - przyznaje Zbigniew Gołąbiewski, prezes firmy. - Odpada problem niezliczonych przerw na papierosa, co znacznie ogranicza wydajność pracy. Dla przykładu: osiem 15-minutowych przerw na papierosa w ciągu dnia oznacza dwie godziny wyjęte z dniówki. A to trzeba jeszcze pomnożyć przez wszystkich palących pracowników. Wówczas straty z powodu palenia są dużo większe niż ta kwota.

Wybrane dla Ciebie
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯