Idą do Action, potem sprzedają w internecie. Tak zarabiają Polacy
Niedrogie plecaki z Action o wymiarach pasujących do samolotów Ryanaira stały się hitem na Vinted. Polacy kupują je w sklepach i sprzedają drożej w internecie. W niektórych przypadkach ceny różnią się nawet o połowę.
W ostatnich miesiącach plecak marki Spilbergen z sieci Action zwrócił uwagę wielu podróżujących tanimi liniami lotniczymi. Produkt zyskał popularność dzięki wymiarom 40 x 25 x 20 cm, które idealnie mieszczą się w wytycznych dla bezpłatnego bagażu podręcznego Ryanaira i Wizz Aira.
Nowy konkurent Żabki w Warszawie. Czy w Blumisiu jest taniej?
Sprzedają plecaki z Action dwa razy drożej
Plecak kosztuje 44,99 zł i obecnie jest dostępny w pięciu kolorach - czarnym, szarym, beżowym, zielonym i kremowym. W opisie produktu na stronie internetowej Action czytamy, że torba idealnie mieści się pod siedzeniem samolotu i można w niej wiele pomieścić, bo posiada kieszenie wewnętrzne i zewnętrzne.
Ten plecak szybko stał się towarem pożądanym, zwłaszcza dla osób nieposiadających sklepów Action w okolicy. Popyt napędził pośredników, którzy postanowili zarobić, wykorzystując popularność produktu.
Portal natemat.pl podaje, że na platformach takich jak Vinted i Allegro pojawiły się liczne oferty tego modelu. Ceny często są znacznie wyższe niż w sklepie - najtańsze plecaki oferowane są za około 65 zł, lecz nie brakuje też propozycji powyżej 100 zł. To ponad dwa razy więcej niż w sklepach Action.
Sprzedający liczą na brak alternatywy dla kupujących spoza dużych miast lub rejonów, gdzie nie ma sklepów Action.
Produkt jest doceniany za przyzwoitą jakość - przetrwał intensywne testy, takie jak upadki po schodach czy kontakt z wodą. Wyprany w pralce nadal spełniał swoją funkcję podczas kolejnych podróży.
Nie każdy uznaje te plecaki za najwyższej klasy sprzęt turystyczny. Jednak mimo przeciętnej jakości, są idealne dla osób, które podróżują okazjonalnie i chcą uniknąć kosztów związanych z dodatkowym bagażem. Zjawisko sprzedaży z przebitką cenową podkreśla działanie rynku: tam, gdzie brakuje produktu, ceny szybują.
Kary za nadwymiarowy bagaż
Wzmożone zainteresowanie plecakami może wynikać też z chęci uniknięcia dodatkowych opłat. Niedawno Ryanair zaostrzył podejście i nalicza dopłaty za zbyt duże bagaże - do 300 zł za sztukę.
O surowym egzekwowaniu zasad przekonała się w ubiegłym roku pani Martyna, która leciała z Katowic do Bergamo. Wykupiła bilet z pierwszeństwem wejścia na pokład oraz prawo do wniesienia dwóch bagaży podręcznych na pokład. Większa walizka była za duża o pół centymetra, więc Ryanair obciążył ją dodatkową opłatą w wysokości 288 zł.
źródło: natemat.pl, WP Finanse