Polski biznesmen z Manchesteru stworzył napój energetyczny Brexit
Na nietypowy pomysł stworzenia własnego biznesu wpadł Paweł Tumilowicz, Polak mieszkający na co dzień w Anglii - informuje portal Manchestereveningnews
Na nietypowy pomysł stworzenia własnego biznesu wpadł Paweł Tumilowicz, Polak mieszkający na co dzień w Anglii – informuje portal Manchestereveningnews.
Tumilowicz w rozmowie z dziennikiem przyznaje, że produkt nazwał tak dla żartu i nie chodziło o żadne powody polityczne. - To miało być po prostu zabawne - mówi.
Przedsiębiorca przyznaje, że trochę go męczą ciągłe pytania o to, dlaczego wybrał taką nazwę i wyjaśnianie, że nie chodzi o opowiadanie się za jedną z opcji politycznych.
Polak zastrzega jednak, że nazwa nie jest jedyną przyczyną powodzenia tego napoju: - Sądzę, że ludzie go lubią nie tylko za nazwę, bo jest on naprawdę smaczny.
Dopytywany przez dziennikarza o Brexit, mężczyzna ujawnia, że nie spodziewał się, że któregoś dnia obudzi się w Wielkiej Brytanii głosującej za opuszczeniem Unii Europejskiej.
Nie przeszkadza mu to jednak być optymistą jeśli chodzi o przyszłość kraju, w którym mieszka. - Myślę, że będzie dobrze - komentuje.
W temacie migracji natomiast uważa, że nie doświadcza problemów ze względu na to, że jest Polakiem. - Przyjeżdżamy, pracujemy i płacimy nasze podatki. Nie sądzę, że ludzie mają z nami problemy - mówi.