Rząd Węgier chce zwiększenia wpływu na bank centralny

...

14.12. Budapeszt (PAP/AFP) - Rząd Węgier złożył w środę w parlamencie projekt ustawy zwiększającej jego wpływ na bank centralny (MNB).

Według projektu ustawy opublikowanego na stronie parlamentu węgierskiego, zastępców szefa MNB miałby wybierać premier.

Ponadto liczba członków Rady Monetarnej (najwyższego organu decyzyjnego MNB) miałaby zostać zwiększona z siedmiu do dziewięciu. Obecnie w jej skład wchodzi prezes, dwóch zastępców i czterech członków zewnętrznych; według projektu miałoby ich być sześciu, mianowanych przez parlament, w którym Fidesz - partia premiera Viktora Orbana - dysponuje większością dwóch trzecich.

Rząd Orbana zmodyfikował już wcześniej reguły działania MNB, odbierając szefowi banku prawo nominowania dwóch zewnętrznych członków Rady Monetarnej, a także znacząco zmniejszył jego pensję (o 75 proc.), ściągając na siebie krytykę ze strony Europejskiego Banku Centralnego (EBC), który uznał to za zamach na niezależność MNB.

Od objęcia władzy Orban przypuszczał ataki na prezesa MNB Andrasa Simora, aby skłonić go w ten sposób do podania się do dymisji. W marcu Simor dał jednak jasno do zrozumienia, że nie ustąpi i będzie pełnić swoje obowiązki do końca kadencji upływającej w marcu 2013 roku.

Główną kością niezgody między MNB a rządem jest polityka dotycząca stóp procentowych: rząd wolałby, by MNB obniżał je szybciej, co lepiej harmonizowałoby z planami premiera, mającymi na celu wzrost gospodarczy.

Ale realia finansowego i gospodarczego kryzysu w Europie oraz błędy polityki rządowej doprowadziły do obniżenia ratingu Węgier, gwałtownego wzrostu oprocentowania obligacji i spadku wartości forinta wobec euro. W związku z tym węgierski bank centralny rozpoczął niedawno politykę zwiększania stopy bazowej.

Po przyjęciu całej serii ustaw, a zwłaszcza dotyczących wymiaru sprawiedliwości i systemu wyborczego, z korzyścią dla Fideszu, parlament węgierski we wtorek postawił na czele systemu sądownictwa osobę bliską Orbanowi. Po tej decyzji Fidesz ma obsadzone wszystkie instytucje w państwie z wyjątkiem banku centralnego.

Premier zapowiedział w poniedziałek, że Węgrów czeka trudny rok, naznaczony kryzysem strefy euro, który fatalnie odbija się na gospodarce kraju. Rząd obniżył prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego Węgier. do "0,5 proc. lub mniej" PKB.

Bardzo zależne od eksportu - zwłaszcza do Niemiec - Węgry mocno ucierpiały na spowolnieniu gospodarczym strefy euro.

Zdaniem komentatorów kłopoty węgierskiej gospodarki to nie tylko odprysk kryzysu zadłużenia w strefie euro, ale także wynik niechęci instytucji finansowych do polityki premiera, który obłożył specjalnymi podatkami wielkie, czyli zagraniczne firmy energetyczne i telekomunikacyjne, a także banki.(PAP)

klm/ mc/ pr/

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Cenowa bonanza na rynku kawy. Widać zmiany na polskich półkach
Cenowa bonanza na rynku kawy. Widać zmiany na polskich półkach
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków